Reklama

Wywiady

Jadwiga Barańska: modlę się do Matki Bożej Częstochowskiej

Archiwum TVP

Jadwiga Barańska, niezapomniana Barbara Niechcic z "Nocy i dni", wybitna aktorka, którą cechują ogromna życzliwość, optymizm i radość życia. Zapraszamy na spotkanie z gwiazdą.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ROZMOWA Z OKRESU BOŻEGO NARODZENIA, ROK 2022

Krzysztof Tadej: Jak będzie wyglądało Pani Boże Narodzenie w tym roku? Z kim je Pani spędzi?

Jadwiga Barańska: W pierwszym rzędzie będzie to wspomnienie i tęsknota do wigilijnego stołu zastawionego przez moją mamę wykwintnymi potrawami. Zasiadając do stołu z moim mężem Jurkiem i synem Mikołajem i dzieląc się opłatkiem, będziemy ci, Miniu – tak nazywaliśmy moją mamusię – dziękować za wszystkie lata, które nam poświęciłaś.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podczas swojego ostatniego pobytu w Polsce powiedziała Pani: „Dziękuję Bogu i widzom”. Poruszyło mnie to publiczne podziękowanie Bogu. Na ile wiara jest ważna w Pani życiu?

W 1943 r., kiedy miałam 8 lat, ojciec został wywieziony do Niemiec na roboty, a moja mama została aresztowana. Podejrzewano ją o udział w ruchu oporu. Czterdzieści osób wysłano do obozu śmierci, a ją jedną umieszczono w Monachium, w obozie pracy Stadelheim. Któregoś dnia, po powrocie, tuląc mnie do serca, Minia powiedziała mi: „Zapamiętaj, dziecko, na całe życie, że wiara czyni cuda. Wierzyłam niezachwianie, że Bóg pozwoli mi wrócić do ciebie”.

Cechują Panią życzliwość, optymizm, radość i... tajemniczość. Jaka jest Pani filozofia życia i jakie ma Pani sposoby na radzenie sobie z kłopotami?

Zacytuję tu Marię Dąbrowską: „Żyjemy, umieramy, a życia wciąż wystarcza”, co znaczy, że nie jestem „zameldowana” na świecie na stałe i po mnie przyjdą inni. Takie są prawa przyrody! A kłopoty są tylko częścią pokonywania „trudów tymczasowego istnienia”.

„Ja jestem dziecko okupacyjne, ja mogę umyć podłogę, w fabryce pracować. Nie wiem, czy jest wiele aktorek w Polsce, które pracowały w fabryce, żeby przetrwać, a ja pracowałam” – powiedziała Pani w jednym z wywiadów. Jak wyglądał ten okres w Pani życiu? Głodowała Pani?

No cóż... Praca w fabryce to był trudny okres dojrzewania, a głód to straszne uczucie. Ale znałam gorsze. Brak matki i ojca i życie z kluczem na sznurku, kiedy sama musiałam wracać do pustego domu. To był ból nie do opisania...

Reklama

Czy to prawda, że w którymś momencie było tak źle, iż mama wysłała Panią do sąsiada, żeby sprzedała Pani swój medalik z Matką Bożą Częstochowską?

Tak. To był akt jej ekstremalnej desperacji, kiedy nie było co jeść.

Od tamtej chwili podobno modli się Pani właśnie do Matki Bożej Częstochowskiej...

To prawda, ale mam też drugiego świętego, do którego zwracam się o pomoc w trudnych sprawach. To jest św. Juda Tadeusz. Wielokrotnie doznawałam jego wsparcia w sprawach niemal beznadziejnych.

„Nagle zrozumiałam, że granie nie jest najważniejsze, ale rodzina” – powiedziała Pani, wspominając swoją karierę. W którym momencie pojawiła się u Pani taka myśl?

Kiedy w 1978 r. mój mąż (słynny reżyser Jerzy Antczak – przyp. red.) dostał propozycję wyjazdu za granicę na kilka lat, powiedział mi: „A co będzie z twoją aktorską karierą?”. Odpowiedziałam bez wahania: „Granie, Jurku, nie jest najważniejsze”. W grudniu 1978 r. wyjechaliśmy do Stanów Zjednoczonych.

Nadal uwielbiają Panią miliony widzów w Polsce. Wielokrotnie oglądają Panią w "Nocach i dniach". W tym również młodzi ludzie. Co chce Pani przekazać swoim wiernym widzom?

Prawdę o życiu i miłość do życia rodzinnego.

Czy tęskni Pani za polską widownią i Polską w ogóle?

Tak. Bardzo tęsknię.

Jakie są Pani plany, marzenia?

Na razie wolę o nich nie mówić. Na koniec składam Redakcji oraz wszystkim czytelnikom najserdeczniejsze życzenia.

Podziel się:

Oceń:

+26 0
2022-12-19 16:48

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Najpiękniejsza jest więź z Chrystusem

Bp Stefan Regmunt

Ks. Adrian Put

Bp Stefan Regmunt

Więcej ...

To święty również na dzisiaj

Niedziela Ogólnopolska 42/2010, str. 8-9

wikipedia

Więcej ...

Wielkopolskie lekcje pokory

2024-05-05 13:08

Archiwum TK Niedziela

Jeżdżąc teraz intensywnie po Wielkopolsce zawsze znajduję czas, aby choć na chwilę w różnych miejscowościach znaleźć się tam, gdzie czas płynie inaczej, bo w rytmie wieczności. Katolickie świątynie: niektóre jeszcze z zachowanymi elementami architektury romańskiej czy gotyckiej, inne pamiętające czasy baroku, wreszcie niektóre budowane w wieku XIX i później.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

#PodcastUmajony (odcinek 5.): Ile słodzisz?

Wiara

#PodcastUmajony (odcinek 5.): Ile słodzisz?

To święty również na dzisiaj

To święty również na dzisiaj

Rozważania na niedzielę: Jak się uczyć miłości?

Wiara

Rozważania na niedzielę: Jak się uczyć miłości?

Turniej WTA w Madrycie - Świątek wygrała w finale z...

Sport

Turniej WTA w Madrycie - Świątek wygrała w finale z...

Czy 3 maja obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów...

Kościół

Czy 3 maja obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów...

Nakazane święta kościelne w 2024 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2024 roku

#NiezbędnikMaryjny: Litania Loretańska - wezwania

Wiara

#NiezbędnikMaryjny: Litania Loretańska - wezwania

Czy 3 maja obowiązuje nas udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 3 maja obowiązuje nas udział we Mszy św.?

Nabożeństwo majowe - znaczenie, historia, duchowość +...

Wiara

Nabożeństwo majowe - znaczenie, historia, duchowość +...