Reklama

145 lat Krakowskiej Straży Pożarnej

2018-05-09 16:31

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik/Arcchidiecezja Krakowska

- W historię zmagań o obecność Chrystusa w ludzkiej świadomości, o obecność Mądrości Bożej, zawartej w Chrystusowej Ewangelii, o zwycięstwo, mimo cierpień i śmierci, chrześcijańskiej nadziei, wpisana jest historia św. Floriana, patrona strażaków - mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św. w Bazylice Mariackiej sprawowanej w ramach Wojewódzkich Obchodów Dnia Strażaka.

Metropolita krakowski przypomniał usłyszaną w I czytaniu mowę św. Pawła, jaką apostoł wygłosił na ateńskim areopagu. Zgromadzeni tam ateńczycy początkowo uważnie słuchali tego, co do nich mówił. Przełomowy moment nastąpił w chwili, kiedy apostoł wspomniał o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Słuchacze wyśmiali go i stracili zainteresowanie jego słowami.

- Pierwsze spotkanie pomiędzy prawdą o zmartwychwstałym Chrystusie a niezależną myślą ludzką zakończyło się niepowodzeniem - podsumował.

Reklama

Arcybiskup zaznaczył, że reakcja ateńskiego świata, na którego filozoficznej myśli opiera się nasza europejska tożsamość, musiała zaboleć św. Pawła. Apostoł udał się do Koryntu, gdzie przebywał ponad rok, umacniając tamtejszą chrześcijańską wspólnotę. To właśnie do niej, mając w pamięci swoje wystąpienie ma ateńskim areopagu, pisał, że to, co jest głupstwem dla pogan i zgorszeniem dla Żydów, dla wierzących w Chrystusa jest powodem do chluby.

- To osobiste doświadczenie św. Pawła stało się dla kolejnych pokoleń chrześcijan wielkim umocnieniem, a także wskazówką, że trzeba Chrystusa głosić „w porę i nie w porę", trzeba ukazywać mądrość nauczania Jego Ewangelii, trzeba wskazywać na nadzieję, którą całemu światu przynosi zmartwychwstały Pan.

Kolejne trzy wieki chrześcijaństwa naznaczone były okrutnymi i brutalnymi prześladowaniami. Wbrew intencjom ciemiężycieli, nie zgasiły one ducha wiary, a sprawiły, że Kościół ciągle się odnawiał i prężnie działał. W historię zmagań o Chrystusową Ewangelię wpisana jest obecność św. Floriana - patrona strażaków. Żył on na początku IV wieku. Jako dowódca wziął w obronę swoich prześladowanych chrześcijańskich legionistów i wraz z nimi poniósł męczeńską śmierć. Metropolita porównał jego życie do pszenicznego ziarna, które, aby wydać plon, musi najpierw zostać wrzucone w ziemię i obumrzeć. Takim ziarnem był Chrystus, św. Paweł i apostołowie.

Arcybiskup dodał, że św. Florian powinien stanowić dla strażaków niezwykły punkt odniesienia, zwłaszcza wtedy, kiedy znajdują się w sytuacjach ekstremalnych, stojąc w pierwszej linii ratowniczej walki.

- Św. Florian stał się patronem ludzi, którzy ze względu na swój zawód i powołanie pragną służyć drugiemu człowiekowi. Pragną służyć pośród niebezpieczeństw, na które sami się narażają, by ratować życie i mienie drugiego człowieka.

Kończąc homilię, hierarcha powrócił do wydarzeń z ateńskiego areopagu, odnosząc je do czasów współczesnych. Świętując 145-lecie Krakowskiej Straży Pożarnej i 100-lecie odzyskania niepodległości musimy pamiętać, że Bóg jest stwórcą całego świata. Powołał nas na swój obraz i podobieństwo oraz jest nam bliski, w Nim bowiem, zgodnie ze słowami apostoła, żyjemy, poruszamy się i jesteśmy.

- Swoją bliskość wyraził dając nam swojego Jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa, który za nas i dla nas umarł, i zmartwychwstał. Dał nam nadzieję, że wszyscy, którzy mają mądrość, by Chrystusową Ewangelię przyjąć jako prawdę i mają moc, i odwagę, by dźwigać swój osobisty krzyż, mają również udział w Chrystusowym zmartwychwstaniu.

Na zakończenie liturgii, w imieniu małopolskich i krakowskich strażaków Państwowej Straży Pożarnej, a także Ochotniczej Straży Pożarnej, księdzu arcybiskupowi dziękował Komendant Wojewódzki PSP - nadbrygadier Stanisław Nowak.

Tagi:
straż pożarna

Abp Głódź: Służba pożarnicza była podglebiem Polskiej Niepodległości

2018-05-05 14:13

mag / Warszawa (KAI)

Służba pożarnicza była podglebiem Polskiej Niepodległości – powiedział abp Sławoj Leszek Głodź, który przewodniczył uroczystej mszy św. w kościele seminaryjnym archidiecezji warszawskiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. Msza zainaugurowała centralne uroczystości strażackie w stolicy.

BOŻENA SZTAJNER

W liturgii wziął udział min. Minister Spraw Wewnętrznych Jarosław Zieliński oraz gen. brygadier Leszek Suski.

W homilii Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Straży Pożarnej, abp Sławoj Leszek Głodź nazwał strażaków wspólnotą służby i powołania wierną przykazaniu miłości Boga i chrześcijańskiej tradycji. – Wyróżnia was szlachetny wymiar służby skierowanej ku bliźnim. Przynosicie im pomoc i ratunek. Wyciągacie do nich przyjazną dłoń i zapobiegacie wielu nieszczęściom. Jesteście znakiem ludzkiego braterstwa – mówił duchowny.

Metropolita gdański zwrócił także uwagę na patriotyczny, narodowotwórczy i wolnościowy wymiar strażackiej służby. – W czasach niewoli narodowej zastępy strażaków były w poszczególnych zaborach z musztrą, wojskowym rygorem i narodową pieśnią na ustach, która pogłębiała podglebie drogi ku niepodległości. Uzewnętrzniało się to w czasie powstań narodowych i Podziemnego Wojska Polskiego. Strażacy zawsze byli kształtowani w duchu obowiązku i służby. Wielu z nich wstępowało do AK, Batalionów Chłopskich czy powojennego antykomunistycznego podziemia niepodległościowego – przypomniał abp Głódź.

Podkreślił, że jednostki ochotniczej Straży Pożarnej stanowią trwały element lokalnych wspólnot, małych ojczyzn oraz kulturotwórczym nośnik polskiej tradycji. - W waszych sercach zawsze trwa Polska i wiara, a gdzie są one tam jest również i nadzieja, oraz poczucie ładu i sensu. Niech zatem tej Polski w waszych sercach nieustannie przybywa a wiara coraz bardziej się umacnia – życzył młodym oficerom Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Straży Pożarnej.

Abp Głódź zwrócił również uwagę na rolę kapelanów strażackich. Zapewnił jednocześnie duchownych, że ich sytuacja kadrowa i zaplecze finansowe leży na sercu KEP, która wysoko ocenia ich posługę. – W każdym województwie powinien być etat dla kapelana. Procedura otrzymania nie może trwać po trzy czy cztery lata. Take sprawy można wprowadzić jednym aktem prawnym - stwierdził abp Głódź zwracając się jednocześnie do przedstawicieli rządu z apelem o uporządkowanie tych kwestii.

Meytropolita gdański podkreślił, że Dzień Strażaka jest świętem zarówno Państwowych jak i Ochotniczych Jednostek Straży Pożarnej. – „PSM i OSP to bratnie organizacje, które są dobrem całego narodu i nie należą do żadnej partii” – oświadczył abp Głódź zauważając, że „jest wiele ugrupowań, które chciałaby przytulić do siebie jedną czy drugą organizację, zwłaszcza niektórzy politycy. Jednak te ‘przytulanki’ nie zawsze dobrze się kończą” - ostrzegł duchowny.

Po liturgii na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie promocję oficerską otrzyma w tym roku 318 absolwentów Szkoły Głównej Służby Pożarniczej. Placówka jest jedyną w kraju i jedną z nielicznych na świecie wyższą państwową uczelnią kształcącą pożarniczą kadrę oficerską oraz specjalistów w zakresie bezpieczeństwa pożarowego i cywilnego.



Publikujemy treść homilii abp Sławoja Leszka Głódzia, metropolity gdańskiego, wygłoszonaej 5 maja 2018 w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca (kościół seminaryjny) w Warszawie z okazji Dnia Strażaka

Niech cała ziemia chwali swego Pana (psalm responsoryjny)

Bracia Strażacy wszystkich stopni i godności! Panie Komendancie Główny Państwowej Straży Pożarnej! Drodzy Kapelani polskich strażaków! Członkowie Państwowej Straży Zawodowej i Ochotniczej Straży Pożarnej! Młodzieży kształcąca się w szkołach pożarniczych! Szanowni Goście, pośród nich przedstawiciele struktur życia narodu! Czcigodne poczty sztandarowe! Umiłowani Bracia i Siostry!

W duchu wiary przyszliście na modlitwę do tej czcigodnej stołecznej świątyni pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. W świąteczny Dzień Strażaka pragniecie dziękować Bogu za wszelkie dobro, jakiego doświadczyliście. Modlić się w intencjach waszej służby ludziom i ojczyźnie. Otworzyć serca na błogosławieństwo w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, jakie otrzymacie.

Msza święta rozpoczynająca wasze doroczne świętowanie wrosła głęboko w strażacką tradycję. Stanowi świadectwo trwałych więzi polskich strażaków z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym, z Chrystusem, z Jego Matką – Królową Polski, z Kościołem katolickim. Świadczycie o nich nie tylko swym uczestnictwem w Eucharystii. Także postawą chrześcijańską. Jakże mocno uzewnętrzniającą się w waszym strażackim powołaniu.

Powołanie to przybiera szlachetny wymiar służby. Skierowanej ku bliźnim doświadczonym rozmaitymi klęskami żywiołowymi, pożarem, nagłym nieszczęściem. Przynosicie im pomoc. Ratunek. Wyciągacie do nich dłoń, która potrafi ograniczyć wymiar szkód, uśmierzyć rozszalały żywioł, zdarza się zapobiec nieszczęściu. A także – to niezmiernie ważne – tym, których ugodziło nieszczęście ukazujecie siłę ludzkiego braterstwa. Braterstwa do którego Bóg wzywa człowieka.

I. Wezwanie do dawania świadectwa W pierwszym czytaniu zaczerpniętym z Dziejów Apostolskich towarzyszymy wędrówce św. Pawła. Na jej kolejny etap Apostoł Narodów postanowił zabrać ze sobą ucznia o imieniu Tymoteusz. Ten etap apostolskiej wędrówki okazał się skuteczny i owocny. Bowiem w miastach, przez które wędrowcy przechodzili i głosili Chrystusa, „utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę” (Dz 16,5). Paweł i Tymoteusz szli apostolskim szlakiem ze świadomością że jest to wędrówka służebna. Mieli bowiem duchową pewność „że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię” (Dz 16,10), polecił im, aby nie szczędząc trudu, udali się w daleką podroż.

Przekonanie, że Bóg wzywa człowieka do służby innym znajduje dopełnienie w urywku Ewangelii według św. Jana. W wezwaniu do dawania światu świadectwa wierności Chrystusowi, Jego Ewangelii, chrześcijańskiej drodze życia. Konsekwentnego, godnego, jednoznacznego, przejrzystego. Mimo tego, że napotyka to na opór, wyzwala prześladowania. „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15,20) – mówi Jezus. Ale zdaje się mówić: skoro ja się nie uląkłem, do końca wypełniłem misję pojednania ludzi z Bogiem, wprowadzenia ich drogę zbawienia, to i wy bądźcie konsekwentni w tym co wam nakazałem: służbie dobru, prawdzie, sprawiedliwości. W służbie bliźniemu.

W tym urywku Ewangelii, Bracia Strażacy, dostrzec można także oblicze waszej służby, obowiązujące w niej zasady. Tożsame z etycznym chrześcijańskim kanonem. Posługa strażacka ma przecież charakter służebny. Adresowana jest ku innym. Wykonywana jest w służbie dobra. W służbie wartości nim nacechowanych: ochronie życia, zdrowia, ratowaniu materialnego dobytku, który stanowi tło ludzkiego życia.

To istota strażackiego powołania. Tego o charakterze zawodowym. I tego ochotniczego. To moralny wymiar waszego powołania. Budzący szacunek, wdzięczność, uznanie. To wielki znak i plon dobra, jaki wnosicie do naszego życia wspólnotowego. Plon bogaty i dorodny. Gromadzony trudem i radością służby strażackich pokoleń. Stanowi istotny element polskiej tożsamości i ważny składnik historycznej pamięci.

Kiedy mu się bliżej przyjrzeć ukazuje szeroką paletę wartości. Nie tylko profesjonalizm i skuteczność. Także niezwykle istotny walor formacyjny i wychowawczy. Swoisty magnes przyciągający ku strażackiej służbie. Formujący wspólnotę ludzi prawych, odważnych, nieulękłych, oddanych bez reszty swemu powołaniu.

II. W waszych sercach Polska trwa i wiara trwa Kolejny istotny walor strażackiej służby: patriotyczny, narodowotwórczy, wolnościowy. Czyż w czasach niewoli narodowej zastępy strażaków ochotników z polską komendą, musztrą, wojskowym rygorem, narodową pieśnią, nie stanowiły podglebia dróg ku Niepodległej, które uzewnętrzniały się zbrojnym czynem narodowych powstań i podziemnego wojska w służbie Ojczyzny?

A iluż was, strażaków, ukształtowanych w szkole obowiązku, służby, dyscypliny, wartości polskich wstąpiło do szeregów Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, powojennego, antykomunistycznego podziemia niepodległościowego!

Zastępy strażackie. Swoista pszczela ramka ogarniająca przestrzeń ojczyzny. W jej wnętrzu, w jej przegródkach – Polska trwa, i straż pożarna trwa. Stanowi trwały element małych ojczyzn, lokalnych wspólnot. Narodowotwórczy, kulturotwórczy, nośnik polskiej tradycji, także tej religijnej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Nie zgaśnie ta polska tradycja, nie da się zainfekować obcymi pierwiastkami, dopóki Bracia Strażacy w złocistych hełmach trzymać będą straż wierności przy Grobie Pańskim. Dopóki o poranku rezurekcyjnym rozbrzmiewać będzie donośny głos trąb strażackiej orkiestry ogłaszających radosną wieść o Zmartwychwstaniu Pańskim. Dopóki strażackie zastępy uświetniać będą religijne uroczystości.

Bo w waszych sercach, Bracia Strażacy, Polska trwa, i wiara trwa. A gdzie wiara i Polska – tam nadzieja, tam poczucie ładu i sensu. Niech tej Polski w waszych sercach przybywa. I niech wiary przybywa. Niosą ją w wasze szeregi księża kapelani Straży Pożarnej. Wciąż ich za mało, w stosunku do waszych oczekiwań, do waszych duchowych potrzeb... Mogę dziś zaświadczyć, że Pasterze Kościoła w Polsce, członkowie Konferencji Episkopatu Polski, wysoko oceniają waszą kapelańską posługę strażackiej wspólnocie. Także na pierwszej linii. W czasie ratowniczych akcji.

III. Wyzwania minionego roku Bracia Strażacy! Waszej drodze – wiecie dobrze o tym – patronuje św. Florian, legionista rzymski i żołnierz Chrystusowy. Człowiek dzielny, odważny. Chrześcijanin świadomy swej wiary i wypływających z niej powinności. Dał tego świadectwo, kiedy w czasach prześladowań za cesarza Dioklecjana aresztowano podległych jego komendzie żołnierzy - chrześcijan. Zwrócił się do ich pogańskich ciemiężycieli: Jeśli prześladujecie chrześcijan weźcie i mnie, bowiem i ja należę do nich. Przeszedł okrutne tortury, które miały wymóc na nim zdradę Chrystusa. Nie uczynił tego. Został wrzucony w nurt rzeki Ems (dziś to Austria) z kamieniem młyńskim u szyi. Męczennik wyniesiony przez Kościół do chwały nieba.

W XII wieku jego relikwie przybyły z Rzymu do Krakowa. Miały wesprzeć księcia Kazimierza Sprawiedliwego w jego walkach z pogańskimi Prusami. Przypisuje mu się cudowne ocalenie krakowskiego kościoła noszącego jego wezwanie podczas wielkiego pożaru. Od tamtego czasu począł być traktowany jako wybawiciel od ognia, niebieski opiekun strażaków. To ku niemu, jednemu z męczenników pierwszych wieków chrześcijaństwa, żołnierzowi Chrystusowemu wiernemu aż do śmierci, kierują się modlitwy waszej strażackiej wspólnoty, szczególnie wtedy, kiedy przychodzi wam stanąć wobec trudnych wyzwań.

A miniony rok ich nie szczędził! Straszliwy, rozszalały żywioł wichury w Polsce północno-zachodniej. Tragedia łódzkich harcerzy przebywających na obozie w Suszku. Powalone lasy. Zatarasowane drogi. Wiatrołomy. Krajobraz niczym po krwawej, wyczerpującej bitwie. Nadzwyczaj trudna sytuacja w której rozładowaniu wykazaliście sprawność, skuteczność, odwagę. Znaleźliście się w centrum społecznego zainteresowania. Strażacy zawodowi i strażacy z jednostek ochotniczych. Zasłużyliście na najwyższe uznanie. Choć trzeba przyznać wiele robiono, aby wasz wysiłek, często w ekstremalnych warunkach, wasze działanie, waszą służbę rodakom dotkniętym uderzeniem żywiołu, politycznie zdyskontować. Wprząc ją w chór zarzutów, skierowanych ku rządzącym. Formułowanych bez rozeznania, bez opamiętania, bez sprawiedliwości.

Przypominam o tym – zapewne najpoważniejszym – ubiegłorocznym wyzwaniu. Któremu podołaliście. Ukazując heroizm służby – bez ograniczeń, bez czasowych ram. A były przecież i inne wyzwania. I orkan „Fryderyka”, który dokonał tak wielu szkód, w których usuwaniu uczestniczyliście. I coroczna plaga pożarów traw. Remedium na nią stał się program „Stop pożarom plag”, który nie tylko je uśmierza, ale także stara się wychowawczo oddziaływać na ich potencjalnych sprawców. Kiedy się bliżej przyjrzeć waszym działaniom bez trudu można spostrzec, jak wielką rolę zajmuje w nich profilaktyka – prewencja społeczna. Działania edukacyjne, wychowawcze. Podejmowane, aby spowodować wzrost świadomości społecznej, wdrożyć do przestrzegania zasad i zachowań, które mogą zapobiec pożarom. Stworzyć sprawne systemy i procedury informacyjne i logistyczne, które pomogą – jeśli przyjdzie taka potrzeba – sprawnie podejmować akcje ratownicze.

Trzeba wspomnieć działania, które wyróżniają, nagradzają, premiują prostrażackie postawy, czasem bohaterskie. Nagroda „Młody Bohater”. Floriany – nagrody dla związanych z pożarnictwom inicjatyw społecznych. Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze.

Także utrwalanie i konsolidowanie tego co stanowi wielkie osiągniecie, a nosi nazwę: Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy. Jednolity i spójny układ, który skupia różne podmioty, aby można było skutecznie podjąć każde działania ratownicze. Także niedawno powołany przez Ministerstwo Sprawiedliwości Fundusz Sprawiedliwościowy, który pozwoli na zakup profesjonalnych zestawów medycznych. Jak nie wspomnieć o szczególnym wyrazie strażackiego etosu. Akcji honorowego krwiodawstwa pod hasłem: Ognisty Ratownik – Gorąca Krew. Przystąpiła do niej szeroka rzesza strażaków.

IV. Jedność strażackiej służby Umiłowani! Pozwoliłem sobie wystąpić w roli rzecznika polskiego pożarnictwa. Profesjonalny rzecznik, a może pani rzecznik, zrobiłaby to pewnie bardziej szczegółowo i precyzyjnie. Ale nie mogłem wobec gości, wobec wiernych, spoza strażackiej wspólnoty, którzy są z nami, nie wydobyć – choćby tytułem przykładu – waszych, Bracia Strażacy, osiągnięć i wektorów działania. Robią wrażenie. Stanowią piękne, ujmujące świadectwo strażackiej posługi: dynamicznej i różnorodnej.

Nie oddzielałem tego co jest przypisane do działalności Państwowej Straży Zawodowej, co do Ochotniczej Straży, a co się wzajem zazębia. Bo to jest wasz wspólny strażacki dorobek. Wobec Boga, wobec Kościoła, wobec miary dobra stanowicie jedność. Jedność zasad, jedność służby – bliźniemu dotkniętemu nieszczęściem, polskiej wspólnocie w budzeniu świadomości społecznej związanej z profilaktyką przeciwpożarową. Dzień Strażaka jest wspólnym świętem Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Wasze bratnie organizacje, PSP i OSP, są przecież dobrem całego narodu. I wobec niego pełnią swoje powołanie.

Modlitwy nasze – warto przypomnieć, bo przybyliście z różnych stron ojczyzny – mają miejsce w tym dostojnym, pięknym warszawskim kościele.

To dawny kościół klasztorny ojców karmelitów, a od 151 lat świątynia seminaryjna. Związana z funkcjonującym w pokarmelickim gmachu Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym im. Świętego Jana Chrzciciela. To w tej świątyni, na indywidualnych modlitwach, Mszach świętych, uroczystych celebrach kształtowało się kapłaństwo wielu generacji kleryckich. Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, błogosławionych męczenników II wojny światowej księży: Romana Archutowskiego, Edwarda Detkensa, Michała Oziębłowskiego, Zygmunta Sajny, Michała Woźniaka, W tajemnicy świętych obcowania towarzyszą dziś naszej modlitwie.

Świątynia ta w szczególny sposób wpisała się też w dzieje Kościoła i Narodu. W pierwszych powojennych latach, kiedy Archikatedra Świętego Jana Chrzciciela przy ulicy Świętojańskiej z wolna podnosiła się z wojennych gruzów, kościół seminaryjny pełnił przez kilka lat funkcję prokatedry – zastępczej archikatedry warszawskiej. To do jego wnętrza odbyli swe uroczyste ingresy dwaj wielcy Pasterze Kościoła warszawskiego i Prymasi Polski: August Kardynał Hlond (30 maja 1946) i arcybiskup Stefan Wyszyński (6 lutego 1949). Mury tej świątyni niosą pamięć o tamtej dziejowej chwili. Droga strażacka wspólnoto! Dziękuję za to, że mnie zaprosiliście, że mogłem przybyć z odległego Gdańska, aby przewodniczyć tej Mszy św. Modlić się wraz z wami. Nasza serdeczna przyjaźń, którą sobie wielce cenię, zadzierzgnęła się w czasach, kiedy byłem biskupem diecezji warszawsko-praskiej – u św. Floriana na Pradze. Zawsze będę pamiętał, jak żeście mnie, Bracia Strażacy, powitali na wiślanym moście i wprowadzili w bramę katedry. Jak przychodziliście do św. Floriana przy różnych okazjach. Jak żegnaliście mnie, kiedy z woli Ojca Świętego Benedykta XVI odchodziłem do Gdańska. Pamiętam o tym, dziękuję, zaświadczam o mej modlitewnej pamięci o całej strażackiej wspólnocie. Te dobre, serdeczne kontakty trwają dalej, w Gdańsku. Mam też pod swoją duchową opieką – o czym niektórzy z was wiedzą – zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej w mej rodzinnej Bobrówce na Podlasiu. Doglądam ich jak mogę, zaglądam do ich stanicy, kiedy tam jestem, w rodzinnej stronie. Są trwałym dobrem mej rodzinnej wsi. Sprawni, dobrze wyszkoleni, zaprawieni w ratowniczych akcjach. Jedna z przegródek tej wielkiej pszczelej ramki strażackich jednostek, która pokrywa Polskę cała. I generuje dobro.

Dziś za to dobro dziękujemy. Dziś tym dobrem się radujemy – w Dniu Strażaka. Gratuluję serdecznie tym wszystkim, którzy w tym świątecznym dniu będą nagradzani, wyróżniani. Gratuluję awansów generalskich panom brygadierom Adamowi Czajce, Tomaszowi Komoszyńskiemu, Jarosławowi Wendt.

A teraz zapraszam do wspólnej modlitwy w waszych intencjach. Także za tych ze strażackiego grona, których Pan powołał w śmierci do siebie.

Kierujemy nasze modlitwy do Boga w Trójcy Świętej Jedynego za pośrednictwem Królowej naszego narodu – Maryi Wniebowziętej, waszego patrona w niebieskiej Ojczyźnie – świętego Floriana, błogosławionych męczenników archidiecezji warszawskiej, którzy w tej świątyni rozpoczynali swa drogę ku świętości, ku chwale nieba.

Prosimy Chrystusa, Króla Wieków, aby strażackiej braci błogosławił w jej szlachetnej służbie. Amen!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chile: podpalono kościół w proteście przeciwko nadużyciom seksualnym

2018-05-25 16:11

pb (KAI/cooperativa.cl) / Santiago de Chile

Nieznani sprawcy obrzucili trzema koktajlami Mołotowa kościół katolicki w chilijskiej miejscowości Conchalí. Na miejscu pozostawili afisz krytykujący nadużycia seksualne duchownych.

fernandisco/pixabay.com

Do ataku doszło 24 maja wieczorem. Straty wynikłe z wybuchu koktajli Mołotowa są niewielkie. Napis na pozostawionym afiszu głosi: „Podnieśmy bunt! Świnie-gwałciciele! Nie chcemy waszych kazań!”.

Kościół w Chile przeżywa obecnie kryzys w związku z ujawnionymi nadużyciami seksualnymi duchownych, a szczególnie ks. Fernando Karadimy. Wśród jego ofiar byli także księża. Jeden z jego wychowanków, bp Juan Barros jest oskarżany o krycie nadużyć ks. Karadimy, czemu zaprzecza. Po spotkaniu episkopatu Chile z papieżem Franciszkiem, wszyscy biskupi tego kraju złożyli 18 maja rezygnację. Ich dalszy los zależy od Ojca Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Watykan w WHO: stanowcze nie dla praktyk aborcyjnych

2018-05-26 21:45

vaticannews.va / Genewa (KAI)

Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej zabrał głos na zebraniu Światowej Organizacji Zdrowia. Sprzeciwił się oenzetowskiej polityce aborcyjnej i przewrotnemu prezentowaniu aborcji jako elementu zdrowia reprodukcyjnego.

fotolia.com

Stolica Apostolska nie popiera żadnych form legislacyjnych uznających prawnie aborcję, dlatego też stanowczo sprzeciwia się każdej próbie promowania przez ONZ lub jej agencje narodowych praw, które pozwalają odebrać życie nienarodzonemu dziecku. To słowa abp. Ivana Jurkoviča na 71. spotkaniu Światowej Organizacji Zdrowia.

Stały Obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie podkreślił, że Watykan nie uznaje usług aborcyjnych za jeden z aspektów zdrowia reprodukcyjnego. Ponadto nie może zaakceptować sprzecznego wewnętrznie stwierdzenia, że promocja tzw. bezpiecznej aborcji to obrona praw człowieka w stosunku do kobiet i dziewcząt, kiedy w istocie odbiera się nienarodzonemu dziecku jego najbardziej podstawowe prawo, jakim jest prawo do życia.

Wielkie obawy budzi – mówił abp Jurkovič – próba utworzenia wolnego dostępu do bazy danych systemów aborcyjnych na świecie, który rzekomo miałby pomóc w rozwoju krajów i ochronie kobiet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem