Reklama

Kraków: uroczystości pogrzebowe ks. inf. Janusza Bielańskiego - proboszcza katedry na Wawelu

2018-11-07 10:25

md / Kraków (KAI)

Diecezja.pl

Biciem dzwonu Zygmunta rozpoczną się w środę uroczystości pogrzebowe ks. infułata Janusza Bielańskego, zmarłego w sobotę wieloletniego proboszcza katedry na Wawelu. Mszy św. z importą przewodniczyć będzie rocznikowy kolega kapłana, kard. Stanisław Dziwisz.

Msza św. rozpocznie się o 16.30. Kwadrans wcześniej będzie bił dzwon Zygmunta. Historyczny dzwon rozbrzmiewał również w dniu śmierci legendarnego proboszcza wawelskiego. „Zdawało się, jakby dusza ks. Bielańskiego na jego dźwiękach wznosiła się ku niebu. Chyba było mu lżej odchodzić z tego świata, gdy spojrzał z góry i zobaczył, że Zygmunt bije dla niego. Bije radośnie, tak jakby sam sobie życzył” – wspomina Marcin Biborski, dzwonnik wawelski z 40-letnim stażem.

Przypomina on, że pod koniec 2000 roku, za proboszczowskiej kadencji ks. Bielańskiego, Zygmuntowi pękło serce. Stare serce dzwonu pękło z przepracowania, zapadła więc decyzja o odlaniu nowego. Pobrano trochę materiału ze starego serca, a ks. Bielański wrzucił odrobinę do tygla, w którym przygotowywane było nowe serce. „Nowe serce świetnie dzwoni, jest młode, żywotne, będzie biło tysiąc lat. I to młode serce będzie biło na pogrzeb ks. Bielańskiego, gdy katedra, już po raz ostatni, otworzy się dla niego. Stary Zygmunt z młodym sercem zadzwoni mu na pożegnanie” – zapowiada dzwonnik.

Uroczystości pogrzebowe ks. infułata Janusza Bielańskiego rozpoczną się na Wawelu w środę o 16.30. Kwadrans wcześniej zabije Zygmunt. Mszy z importą będzie przewodniczył rocznikowy kolega zmarłego kapłana, kard. Stanisław Dziwisz, a homilię wygłosi ks. prof. Jacek Urban. W czwartek o 12.00 Mszę św. odprawi abp Marek Jędraszewski. Homilię wygłosi przyjaciel śp. ks. Bielańskiego, bp Jan Zając. Ciało wawelskiego proboszcza spocznie na cmentarzu Salwatorskim.

Reklama

Ks. infułat Janusz Bielański urodził się 25 marca 1939 roku w Różance w województwie lwowskim. W krakowskim seminarium duchownym był rocznikowym kolegą kard. Stanisława Dziwisza oraz bp. Jana Zająca. Po jego ukończeniu, 23 czerwca 1963 roku, otrzymał w katedrze na Wawelu święcenia kapłańskie z rąk bp. Karola Wojtyły.

Był wikariuszem w Paszkówce koło Skawiny, Oświęcimiu, a także w parafii św. Mikołaja w Krakowie. Został proboszczem w Mydlnikach, a następnie duszpasterzem w Nowej Hucie.

W latach 1983-2007 ks. infułat Janusz Bielański był proboszczem Królewskiej Katedry na Wawelu. Jako gospodarz katedry wielokrotnie przyjmował Jana Pawła II podczas jego pielgrzymek do Ojczyzny.

Nie zdarzyło się, żeby odprawiał w kwitkiem człowieka potrzebującego wsparcia. „Był czasem szorstki, ale nie odmawiał pomocy. Miał te cechy, które najbardziej w ludziach lubimy: otwartość i wrażliwość. Nie przechodził obojętnie obok ludzkiej krzywdy” – wspomina Biborski.

Był niezwykle popularną, barwną postacią. Został zapamiętany w licznych anegdotach. W serca krakowian zapadło jego towarzyszenie Ojcu Świętemu podczas modlitwy brewiarzowej w katedrze na Wawelu w 2002 r. Oświetlał papieżowi brewiarz, podczas gdy środki społecznego przekazu przez pół godziny transmitowały jego modlitwę w całkowitej ciszy. „To były moje najważniejsze rekolekcje” – mówił potem dziennikarzom.

Ostatni okres życia spędził w Domu Księży Chorych im. św. Franciszka z Asyżu. Zmarł 3 listopada w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

Tagi:
pogrzeb

Kraków: rozpoczęły się dwudniowe uroczystości pogrzebowe ks. infułata Janusza Bielańskiego

2018-11-07 18:49

md / Kraków (KAI)

Kochałeś tę katedrę i zamkniętą w niej historię, ducha narodu, chwałę świętych i błogosławionych, pamięć o władcach i bohaterach. Byłeś ich wiernym stróżem i pokornym sługą - mówił kard. Stanisław Dziwisz rozpoczynając Mszę św. w intencji zmarłego w sobotę wieloletniego proboszcza katedry na Wawelu. W czwartek ciało kapłana zostanie odprowadzone na cmentarz Salwatorski.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się od wprowadzenia trumny z ciałem ks. infułata Janusza Bielańskiego do katedry na Wawelu. Towarzyszyło mu bicie dzwonu Zygmunta.

W Mszy pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza uczestniczyli rocznikowi koledzy zmarłego kapłana, biskupi krakowscy, członkowie Kapituły Katedralnej, której był członkiem, licznie zgromadzone duchowieństwo, pracownicy katedry i Zamku Królewskiego oraz wielu krakowian.

Rozpoczynając Mszę kard. Dziwisz podkreślał, że wawelski proboszcz zjednał sobie szacunek i wdzięczność odwiedzających katedrę przez posługę przy ołtarzu i w konfesjonale. „Kochali cię krakowianie, a zwłaszcza ci, których wspierałeś. Byłeś niestrudzonym jałmużnikiem dla ubogich” - dodał.

Hierarcha zapewniał ponadto o zaufaniu krakowskich biskupów, jakim obdarzany był zmarły kapłan. „Solidaryzowali się z tobą zwłaszcza wtedy, kiedy niesłusznie i bezpodstawnie cię oskarżano. Twoje cierpienie znosiłeś z pokorą, przebaczając krzywdzącym cię” - mówił, nawiązując do wydarzeń z roku 2006 i 2007, kiedy to na fali oskarżeń o współpracę duchownych ze służbami PRL proboszcz katedry złożył rezygnację z pełnionej funkcji i przeszedł na emeryturę, stanowczo zaprzeczając podejrzeniom, jakoby był tajnym współpracownikiem.

W osobistym słowie do seminaryjnego kolegi kard. Dziwisz wspominał ich wspólną drogę do kapłaństwa i późniejsze lata. „Łączyłeś, a nie dzieliłeś. Budowałeś jedność w Kościele krakowskim” - podkreślił.

Homilię wygłosił ks. prof. Jacek Urban. „Wiara i miłość mocno określają życie ks. infułata i są jego dla nas przesłaniem, jego testamentem” - mówił dyrektor Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej i wieloletni współpracownik zmarłego księdza. „Nie wystarczy wierzyć, trzeba jeszcze miłować. Bo dopiero ten, kto kocha, przechodzi ze śmierci do życia” – stwierdził.

Przypomniał życiową drogę legendarnego proboszcza wawelskiego, który został wyświęcony na kapłana przez bp. Karola Wojtyłę w 1963 roku wraz z kard. Stanisławem Dziwiszem, biskupami Janem Zającem i Tadeuszem Rakoczym oraz infułatami Janem Maciejem Dyduchem i Jakubem Gilem. Mówił o jego pracy wikariusza i proboszcza oraz duszpasterza jednego z czterech rejonów duszpasterskich w Nowej Hucie, gdzie przeżył okres „Solidarności” i trudny czas stanu wojennego.

W 1983 roku kard. Franciszek Macharski powołał ks. Bielańskiego na proboszcza parafii katedralnej. „Stanął przed niezwykłym zadaniem. Być duszpasterzem i kustoszem najważniejszego kościoła nie tylko w diecezji, ale i w Polsce. Być opiekunem miejsca, w którym tak namacalnie czuje się tętno czasu i ojczystej historii” – mówił ks. Urban, przywołując najważniejsze wydarzenia z tych czasów, wizyty papieża Jana Pawła II, cesarzy, królów, prezydentów i premierów.

„Dbał o katedrę. W ciągu lat jego proboszczowania wszystkie kaplice i ołtarze katedry zostały poddane konserwacji. Czuwał nad uroczystością pogrzebu generała Władysława Sikorskiego i złożenia jego trumny w przygotowanym już wcześniej sarkofagu. Był przy relikwiach św. Jadwigi królowej na krakowskich Błoniach, w dniu jej kanonizacji, walnie się do niej przyczyniając” – wspominał kaznodzieja.

„Rzadko mówił o uczuciach. Kiedyś je ujawnił. Wtedy, gdy złożył rezygnację z probostwa, o katedrze powiedział: katedra dla mnie to cały świat, całe moje życie, serce moje” – wyjawił ks. Urban, dodając, że jako emerytowany proboszcz ks. Bielański nadal służył w katedrze jako spowiednik i często się w niej modlił.

„Miał w sobie jakieś ciepło. Budził zaufanie. Miał jakiś niezwykły talent dobrego kontaktu. Potrafił przyciągać i przyciągał. Znał swoje ograniczenia, ale też kapitalny użytek czynił z tego, co od Boga otrzymał jako dar, jako łaskę, to, że rozbrajał wzrokiem, uśmiechem, gestem, inteligencją. Niewielu posiada taki dar” – podkreślił dyrektor wawelskiego archiwum.

„Wypełniłeś wszystko do końca. Dwa miesiące temu, w przeddzień wyjazdu do Domu Księży Chorych w Swoszowicach, poddając się woli Bożej powiedziałeś: Trzeba wszystko przeżyć do końca. I przeżyłeś. A kiedy słabość i wysoka temperatura trawiła twoją głowę, powtarzałeś bezustannie „dziękuję, dziękuję wszystkim, błogosławię i proszę o błogosławieństwo”. 80 lat wierności Bogu, Maryi, Ewangelii i Kościołowi” – podsumował kaznodzieja.

W czwartek o 12.00 Mszy św. pogrzebowej w katedrze przewodniczył będzie abp Marek Jędraszewski, a bp Jan Zając wygłosi homilię. Po nabożeństwie ciało zmarłego kapłana zostanie odprowadzone do grobowca rodzinnego na cmentarzu Salwatorskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bp Wętkowski do KIK: o wiarę należy dbać i ją umacniać

2018-11-17 15:01

Ks. Mariusz Frukacz

Marek Kępiński/BPJG

"Przychodzimy na Jasną Górę, by tutaj zapytać o swoją wiarę, odnowić ją i umocnić" - mówił w homilii bp Krzysztof Wętkowski, biskup pomocniczy archidiecezji gnieźnieńskiej, który 17 listopada przewodniczył Mszy św. w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze z racji 38. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Klubów Inteligencji Katolickiej do narodowego sanktuarium.

Mszę św. koncelebrowali kapelani KIK-u. W pielgrzymce wzięło udział ponad 200 członków Klubów z całej Polski, m.in. z Częstochowy, Płocka, Bielsko–Białej, Katowic, Olsztyna, Inowrocławia, Krakowa,Wrocławia,Tarnobrzega.

W homilii bp Wętkowski przypomniał pytanie z Ewangelii "Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?" - To pytanie powinno nas nieustannie nurtować - mówił bp Wętkowski.

- Wiara jest niezbędna do tego, aby mieć udział w życiu z Chrystusem. Pojawiają się kryzysy wiary. Jednak kryzys wiary bardzo często prowadzi do pogłębienia wiary i oczyszczenia - kontynuował bp Wętkowski.

Biskup odnosząc się do czasów współczesnych wskazał na " erozję wiary, pełzające odchodzenie od wiary" - Symptomy tej erozji wiary to: zanik modlitwy, brak uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii i nieumiejętność przebaczenia i proszenie o przebaczenie - podkreślił biskup.

- Autentyczna rzeczywista modlitwa płynie z serca - przypomniał biskup i dodał: "Jeśli człowiek w niej nie uczestniczy ma bardzo zafałszowany obraz Kościoła".

Marek Kępiński/BPJG

- Jezus uczy nas modlitwy. Jezus prosił swojego Ojca. Chrystus zachęca do modlitwy przez przykład, przez modlitwę Ojcze nasz, którą nas nauczył - wskazał biskup pomocniczy archidiecezji gnieźnieńskiej.

- Prośmy o umocnienie wiary - wołał bp Wętkowski i wskazał na słowo "przychodzić".

- Ewangelia mówi nam nie tyle o wytrwałości w modlitwie, ale mówi o pewności wysłuchania. Trzeba przychodzić, modlić się nieustannie. Takiej modlitwy i wiary uczymy się na Jasnej Górze. Tutaj uczymy się zawierzenia - kontynuował biskup.

- Maryja uczy nas, zawierzać siebie Bogu, czyli ufać Mu. Odnówmy w sobie pragnienie, aby o wiarę dbać i z tą wiarą wyjść do świata i nią się dzielić - zakończył bp Wętkowski.

Po Mszy św. uczestnicy pielgrzymki pod pomnikiem kard. Stefana Wyszyńskiego złożyli kwiaty i pomodlili się o beatyfikację sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia.

Następnie w kaplicy różańcowej odbyły się wykłady. Bp Krzysztof Wętkowski przybliżył historię relacji Kościół -Państwo polskie w latach 1918-2018.

Biskup wskazał na główne etapy tej relacji w latach 1918-1939, kiedy dokonano pierwszych regulacji, wprowadzono wolność sumienia wszystkich obywateli, wolność wykonywania jurysdykcji przez Kościół i podpisano Konkordat.

- Okres wrogiej separacji wobec Kościoła nastąpił w latach 1945-1989 - podkreślił bp Wętkowski.

- Bardzo ważnym wydarzeniem było przywrócenie statusu prawnego dla Kościoła w maju 1989 r. i zawarcie Konkordatu w lipcu 1993 r., co było powrotem do normalności - kontynuował biskup.

Natomiast red. Jacek Dziedzina z "Gościa Niedzielnego" mówiąc o Kościele w przyszłości wskazał na diagnozę Josepha Ratzingera, który już pięćdziesiąt lat temu pisał o Kościele małych wspólnot. - Skończył się Kościół ludu a zaczął się Kościół wyboru. Być może papież Franciszek przygotowuje nas na Kościół, o którym w swojej diagnozie pisał Ratzinger - podkreślił red.Dziedzina.

Pielgrzymkę zakończyła Droga Krzyżowa na wałach jasnogórskich, którą prowadzili członkowie KIK-u z Płocka.

Kluby Inteligencji Katolickiej (KIK), to stowarzyszenia skupiające osoby, które pragną w sposób świadomy przeżywać swoje powołanie katolików świeckich. Dla zapewnienia współpracy między nimi, powołały w 1989 "Porozumienie Klubów". Pierwsze Kluby (w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i Toruniu) powstały na fali odwilży październikowej w 1956 r. Po 1976 r. wielu działaczy KIK przeszło do działalności mniej lub bardziej jawnie opozycyjnej, współpracując ze środowiskiem KOR-u, a następnie współtworzyło NSZZ Solidarność.

Do najważniejszych zadań KIK należy praca formacyjna wśród członków i ich rodzin, praca wychowawcza wśród dzieci i młodzieży, poznawanie i proponowanie rozwiązań ważnych problemów społecznych oraz włączaniu świeckich w pracę duszpasterską Kościoła w Polsce. Wśród zadań KIK jest również promowanie Nauczania i Społecznego Kościoła. KIK w swojej działalności organizuje spotkania o charakterze formacyjnym, intelektualnym, modlitewnym, kulturalnym.

I Ogólnopolska Pielgrzymka Klubów Inteligencji Katolickiej na Jasną Górę odbyła się 14 czerwca 1981 r. z inicjatywy ks. dr. Ireneusza Skubisia redaktora naczelnego tygodnika katolickiego „Niedziela” oraz członka – założyciela i pierwszego kapelana częstochowskiego KIK-u i Ireny Makowicz pierwszego prezesa częstochowskiego KIK-u. Mszy św. przewodniczył ówczesny ordynariusz diecezji częstochowskiej bp Stefan Bareła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra pamięta o ubogich nie tylko od święta

2018-11-18 13:53

it / Częstochowa (KAI)

W niedzielę 18 listopada przypada II Światowy Dzień Ubogich, ale Jasna Góra o biednych pamięta nie tylko od święta. Od wielu lat przy Sanktuarium działa Punkt Charytatywny, w którym wydawane są podstawowe produkty żywnościowe, i który w ciągu roku inicjuje różne akcje pomocowe. Z racji Dnia Ubogich spora grupa potrzebujących zaproszona została przez jasnogórskiego przeora na specjalny obiad.

Zdzisław Sowiński

Ze wsparcia organizowanego przez paulinów i mieszkańców Częstochowy korzystają przede wszystkim rodziny, samotne osoby starsze i bezrobotni. -Tu otrzymuję bardzo dużą pomoc - powiedziała jedna z podopiecznych, która od 13 lat przychodzi do Punktu.

Podkreśliła, że dary, które otrzymuje, zwłaszcza żywność a przede wszystkim chleb, pomagają jej przetrwać, bo choć całe życie pracowała emerytura wystarcza tylko na zapłatę koniecznych świadczeń. – Gdyby nie jedzenie tu otrzymane byłoby bardzo źle - wyznaje - tak mam co włożyć do garnka, no i jeszcze tu otrzymuję również ubranie. Starsza pani zwraca uwagę jeszcze inny aspekt pomoc. - Tu jestem między ludźmi, mogę spotkać się z innymi, porozmawiać, a to jest bezcenne - dodaje. Podkreśla, że „tutaj zawsze ktoś coś dla siebie wybierze. Nic co tutaj dostaniemy się nie zniszczy, bo wszystkim się podzielimy”.

Jasnogórski Punkt Charytatywny stanowi swoiste centrum pomocy. Na święta są paczki, po Bożym Narodzeniu akcja dzielenia się nietrafionymi prezentami a latem duchowi pielgrzymi składają np. przybory szkolne czy środki czystości. Jednak, jak podkreśla opiekun Punktu o. Szymon Botul, nie to jest najważniejsze. - Ta ludzka bieda będzie zawsze, ale w tym wszystkim chyba chodzi o to, żeby być otwartym na drugiego człowieka. O wiele więcej radości jest wtedy, gdy zauważa się drugiego. To niekoniecznie musi być pieniądz, to może być rozmowa, uśmiech – zauważa paulin. Dodaje, że Punkt jest takim specyficznym miejscem, gdzie ludzie ze sobą rozmawiają, dzielą się swoimi kłopotami, wspierają się.

O. Botul podkreślił, że na przestrzeni ostatnich kilku lat zasadniczo zmienił się profil tych, którzy potrzebują wsparcia. - Przed „500 plus” były to głównie rodziny z dziećmi, zwłaszcza te mające ich więcej, teraz przychodzą przede wszystkim samotni i starsi. Wcześniej było wielu bezrobotnych teraz sporo jest osób mniej zaradnych życiowo - powiedział zakonnik. Jego zdaniem dziś ludzie potrzebują po prostu siebie nawzajem. - To są normalni, wspaniali ludzie i chcą być tak traktowani, a nie jak potrzebujący – dodał.

Żywność dla potrzebujących w znacznej części jest kupowana z pieniędzy, które pielgrzymi wrzucają do specjalnej puszki. Środki na ten cel przekazuje także przeor Jasnej Góry wraz z zarządem. - Puszka ustawiona przy wejściu do bazyliki ma nie tylko pomóc w organizowaniu pomocy dla biednych, ona ma uwrażliwiać na drugiego człowieka, ma przypominać, że warto spojrzeć czy obok nas nie ma kogoś, kto potrzebuje wsparcia – podkreśla o. Szymon. Dodaje, że „grosz wrzucony do skrzynki będzie na pewno dobrze wykorzystany”.

Pomoc materialna niesiona przez paulinów idzie w parze z tą duchową. W intencji potrzebujących sprawowane są Msze św., organizowane są rekolekcje, w wymiarze ogólnopolskim wigilia czy pielgrzymka bezdomnych.

W ub. roku ośrodek pomocy charytatywnej na Jasnej Górze udzielił pomocy finansowej, odzieżowej i żywnościowej dla około 20 tys. osób ubogich, bezdomnych, bezrobotnych i samotnych. Pod stałą opieką ma 650 rodzin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem