Reklama

Dominus spes mea! Święcenia biskupie ks. Janusza Mastalskiego

2019-01-05 16:23

Joanna Folfasińska

Joanna Adamik

- Z mitrą na głowie, z pastorałem w ręce i z pierścieniem na dłoni idź do świata pełen śmiałości i męstwa. Nie bój się! Niech przez całe twoje pasterskie posługiwanie towarzyszą ci słowa św. Jana Pawła II Wielkiego z Placu św. Piotra: „Non abbiate paura!­” – „Nie lękajcie się!”. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski 5 stycznia w Katedrze na Wawelu, koncelebrując Mszę św. z udzieleniem święceń biskupich dotychczasowemu rektorowi Krakowskiego Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej księdzu Profesorowi Januszowi Mastalskiemu, który jako motto swojej pasterskiej posługi wybrał zawołanie: Dominus spes mea – Pan moją nadzieją.

W homilii, metropolita krakowski przypomniał, że pierwszy rozdział Ewangelii św. Jana zaczyna się uroczystymi słowami, które odnoszą się do życia Trójcy Przenajświętszej i mówią o zrodzeniu Boskiego Logosu.

– To właśnie dzięki Słowu, przez które „wszystko się stało”, zaistniał wszechświat, a w nim, po upływie milionów lat, zaczęły się dzieje ludzkości.

Arcybiskup podkreślił, że św. Jan opisał także reakcje ludzi na obecność pośród nich Boga-Człowieka: część z nich przyjęła Słowo, pozostali – odrzucili Je. Dodał, że Apostołowie są ludźmi, którzy jako pierwsi „narodzili się z Boga”.

Reklama

– Zaraz po „Prologu”, w tym samym pierwszym rozdziale swej Ewangelii, Jan opisuje powołanie i wybór pięciu z nich: siebie samego, Andrzeja, Piotra, Filipa i Natanaela.

Doświadczenie bliskości Chrystusa, doprowadziło Apostołów do wyznania wiary w Niego. Metropolita, kierując swoje słowa do Biskupa Nominata, zaznaczył, że za chwilę ma przedłużyć się historia Apostołów.

– W życiu świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła ma zatem znaleźć swój nowy etap historia tych ludzi, którzy w swej wierze nie tylko jako pierwsi przyjęli Boski Logos, Przedwieczne Słowo Ojca, ale którzy z przedziwną mocą, daną im przez Ducha Świętego, tę wiarę głosili całemu światu, nauczając wszystkie narody. Ponieważ ich wiara stała się wiarą całego Kościoła, dlatego też stali się oni jego fundamentem.

Zobacz zdjęcia: Fotorelacja z sakry bp. Janusza Mastalskiego

Arcybiskup zauważył, że obecny moment jest okazją do wdzięcznego wspominania wszystkich, którzy przyczynili się do głębszego poznania Chrystusa przez Biskupa Nominata: rodziców, wychowawców, ojców i mistrzów duchowych, a także kardynała Franciszka Macharskiego, z rąk którego 21 maja 1989 roku przyjął on święcenia kapłańskie.

– Dzisiaj wdzięczna pamięć o nich wszystkich staje się dla Ciebie wielkim zobowiązaniem, aby otrzymany od nich i dzięki nim skarb wiary przekazywać nowym pokoleniom, składającym się na wielkie dzieje Kościoła. Stąd też wypływa ogromna waga dwóch pytań, jakie za chwilę postawię tobie w imieniu Kościoła: „Czy chcesz wiernie i nieustannie głosić Ewangelię Chrystusa?” i „Czy chcesz zachować czysty i nienaruszony skarb wiary, który zgodnie z tradycją od czasów apostolskich zawsze i wszędzie strzeżony jest w Kościele?”.

Na zakończenie homilii, metropolita krakowski zaznaczył, że fundamentem biskupiej posługi musi być, urzeczywistniona przez czyn i prawdę, miłość oraz zatroskanie o zbawienie wiernych. Zawierają się one w kolejnym pytaniu, jakie Biskup Nominat usłyszy podczas obrzędu konsekracji: „Czy jako dobry pasterz chcesz szukać zbłąkanych owiec i odnosić je do Pańskiej owczarni?”.

– Idź do świata, wzywając wszystkich, aby na oścież otwierali drzwi Chrystusowi. Idź zgodnie z twym biskupim zawołaniem: „ Dominus spes mea” – „Pan moją nadzieją”.

Przeczytaj także: Życiorys bp. Janusza Mastalskiego

Liturgia święceń rozpoczęła się od hymnu do Ducha Świętego, po którym kanclerz kurii metropolitalnej w Krakowie ks. dr Tomasz Szopa odczytał i okazał wiernym nominację Stolicy Apostolskiej, a metropolita krakowski wygłosił homilię. Po jej zakończeniu, do Biskupa Elekta skierowano pytania, dotyczące jego pasterskiej posługi, wierności Ewangelii, obrony wiary, budowania Chrystusowego Kościoła, posłuszeństwa papieżowi, troski o zbawienie wiernych. Po udzieleniu na nie wszystkie twierdzących odpowiedzi, odśpiewano błagalną litanię, po której Biskup Elekt upadł na twarz i modlił się. Następnie nastąpił obrzęd nałożenia rąk i modlitwy święceń: ks. Janusz Mastalski ukląkł przed celebransem – arcybiskupem Markiem Jędraszewskim, który wraz z nuncjuszem apostolskim w Polsce arcybiskupem Salvatore Pennacchio i kardynałem Stanisławem Dziwiszem położyli ręce na jego głowie. Metropolita krakowski otworzył księgę Ewangelii, kładąc ją na głowie Biskupa Elekta i wygłaszając modlitwę święceń, a także namaścił krzyżmem świętym głowę nowo wyświęconego biskupa i przekazał mu księgę Ewangelii, pierścień, mitrę i pastorał. Motywem obecnym na nich jest wizerunek Jezusa – Dobrego Pasterza. Obrzęd święceń został zakończony przekazaniem pocałunku pokoju i słowem nowo wyświęconego biskupa, który podziękował przede wszystkim Panu Bogu za doprowadzenie go do tego miejsca. W swoich podziękowaniach biskup Janusz Mastalski wspomniał również o papieżu Franciszku, rodzicach, rodzinie, arcybiskupie Marku Jędraszewskim, nuncjuszu apostolskim w Polsce – arcybiskupie Salvatore Pennacchio, kardynale Stanisławie Dziwiszu oraz o zgromadzonych w katedrze biskupach, kapłanach, władzach państwowym i samorządowym, akademickim środowisku Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, społeczności metropolitalnego seminarium, wiernych oraz o proboszczu wawelskiej katedry.

– Dominus spes mea. Takie jest moje zawołanie biskupie. Pan jest nadzieją moją. Chciałbym, aby cała moja posługa biskupia była przepełniona nadzieją, wynikającą z tego, że to co czynię, jest zgodne z Wolą Bożą. Ufam, że tak będzie.

Na zakończenie uroczystości biskup Janusz Mastalski pobłogosławił wszystkich wiernych licznie zgromadzonych w królewskiej katedrze. Oczytano także listy gratulacyjne, m.in od: kard. Zenona Grocholewskiego,przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego, prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Przeczytaj także: Homilia abp. Marka Jędraszewskiego wygłoszona podczas sakry biskupiej ks. prof. Janusza Mastalskiego
Tagi:
sakra bp Janusz Mastalski

Bp Mastalski: Bądźmy darem dla tych, z którymi mieszkamy pod jednym dachem

2019-03-20 15:23

Paweł Kummer

Żyjemy w czasach, kiedy plotka staje się jednym z głównych źródeł informacji. Coraz częściej musimy się mierzyć z niesprawdzonymi informacjami, które mogą wyrządzić wiele złego. Podobnie było ze św. Józefem, który miał do rozwiązania ogromny dylemat. Ciąża swojej małżonki bez jego udziału. Każde rozwiązanie miało dobre i złe strony. Kiedy już podjął decyzję, wkroczył Bóg, który wskazał konkretne wyjście - mówił w homilii bp Janusz Mastalski. Hierarcha przewodniczył sumie odpustowej w sanktuarium św. Józefa przy ul. Poselskiej w Krakowie.

W bardzo trudnych czasach, kiedy mamy wiele dylematów do rozwiązania - kontynuował bp Mastalski - każdy z nas, biorąc przykład ze św. Józefa, musi naprawdę spotkać się z Bogiem. Ewangelia odczytana w uroczystość św. Józefa wskazuje nam trzy postawy świętego Józefa, które pomogą rozwiązań problemy codzienności. Program na najbliższe miesiące i lata można zatytułować: "Nie bój się! Nie lękaj się, bo Ja jestem z Tobą!" - podkreślał hierarcha.

Po pierwsze św. Józef był sprawiedliwy. A co to znaczy dla nas? - pytał biskup. To znaczy uszanować drugiego człowieka, nie czynić mu krzywdy."W imię tej sprawiedliwości jeśli Cię kocham, to Ci to udowadniam, ale nie słowem, lecz czynem. Sprawiedliwość to także w jakimś sensie uczciwość, a więc dla drugiej osoby muszę być prawdziwy - mówił bp Mastalski.

Po drugie święty Józef mając świadomość dramatu sytuacji postanawia działać. Jak wiemy z Ewangelii "postanowił oddalić swą małżonkę". Spoglądając na niego widzimy, że sytuacje trudne wymagają od nas aktywności. Wszelka bierność jest toksyczna, a bycie aktywnym w sprawach Bożych oznacza konkretny czyn, konkretne działanie w moim życiu, aby wyjść ze smutku, z trudnej sytuacji. Zatem jaką aktywność muszę podjąć abym nie wszedł w przestrzeń, w której napisane jest: bezsens, rozczarowanie, depresja, a może nawet gorzej? - pytał hierarcha.

Mówiąc o sprawiedliwości i działaniu świętego Józefa, hierarcha przywołał słowa papieża Jana Pawła Wielkiego sprzed 30 lat: "Józef przekształcił swe ludzkie powołanie do rodzinnej miłości w ponadludzką ofiarę z siebie, ze swego serca i wszystkich zdolności, w miłość oddaną na służbę Mesjaszowi, wzrastającemu w jego domu”. Aby to było możliwe, Bóg dał Józefowi udział w swojej ojcowskiej miłości, od której „bierze nazwę wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi” (por. Ef 3, 15). Jak każde dziecko, Jezus nauczył się od swoich rodziców najważniejszych prawd życiowych i zasad postępowania. A czyż nie zadziwia nas głęboko myśl, że Jego doskonałe posłuszeństwo woli Bożej dojrzało w swoim wymiarze ludzkim dzięki naśladowaniu przykładu ojca, czyli Józefa – „człowieka sprawiedliwego”.

Po trzecie - kontynuował biskup - musimy pamiętać, że św. Józef nie realizuje swojego pomysłu. On nie oddala swojej żony Maryi. Odkrywa Bożą wolę i nie dyskutuje z nią. Św. Józef jest lojalny do końca, chociaż nie jest to łatwe. I właśnie to dzisiaj jest bardzo trudne: lojalność wobec Kościoła, o którym tak wiele złego można ostatnio usłyszeć. Pozostanie wiernym Bogu wymaga od nas dzisiaj ogromnej odwagi, dlatego trzeba dzisiaj siebie zapytać: Panie czy jesteś ze mnie zadowolony? Czy tak sobie mnie wyobrażałeś jako matkę, ojca, kapłana, biskupa? - pytał hierarcha.

Bp Mastalski przywołał także wypowiedź papieża Benedykta XVI, który kilka lat temu podkreślał, że Józef, który choć był ogarnięty wątpliwościami, postępuje tak, «jak mu polecił anioł Pański», będąc przekonany, że czyni rzecz słuszną. Również nadając imię Jezus Dzieciątku, które rządzi całym wszechświatem, staje on w szeregu sług pokornych i wiernych, podobny do aniołów i proroków, podobny do męczenników i apostołów — jak opiewają to starożytne hymny wschodnie. Św. Józef głosi cuda Pana, świadcząc o dziewictwie Maryi, bezinteresownym działaniu Boga, i strzegąc ziemskiego życia Mesjasza. Czcimy więc prawnego ojca Jezusa (por. KKK, 532), w nim bowiem kształtuje się człowiek nowy, który spogląda z ufnością i odwagą w przyszłość, nie realizuje własnych planów, ale całkowicie zawierza nieskończonemu miłosierdziu Tego, który wypełnia proroctwa i zapoczątkowuje czas zbawienia".

Wyjdźmy z tej świątyni z jakimś postanowieniem, z pomysłem, bo gdzieś to nasze życie zmierza. To moje macierzyństwo, ojcostwo, dziecięctwo, kapłaństwo mają znaczenie dla drugiego człowieka. I tak jak św. Józef był darem dla Matki Bożej, tak my bądźmy darem dla tych, z którymi mieszkamy pod jednym dachem - zakończył bp Mastalski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalisz: pozłacana lilia dla św. Józefa jako wotum wdzięczności

2019-03-19 20:05

ek / Kalisz (KAI)

W postawie św. Józefa zadziwia nas atmosfera spokoju, ciszy i milczenia – mówił generał zakonu paulinów o. Arnold Chrapkowski, który przewodniczył Mszy św. odpustowej w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Podczas sumy biskup kaliski Edward Janiak, duchowieństwo i wierni ofiarowali św. Józefowi pozłacaną lilię z elementami bursztynu jako wotum wdzięczności za łaski otrzymane w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa Kaliskiego.

pl.wikipedia.org
Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Kustosz kaliskiej bazyliki ks. prał. Jacek Plota witając o. Arnolda Chrapkowskiego podkreślał, że istnieje wiele wątków mówiących o ścisłej więzi Jasnej Góry z Kaliszem. Spośród nich wymienił o. Augustyna Kordeckiego urodzonego w Szczytnikach, najstarszą pieszą pielgrzymkę „Od Józefa do Maryi i od Maryi do Józefa”, czy współcześnie powołanie o. Łukasza Buzuna, ówczesnego przeora Jasnej Góry na biskupa pomocniczego diecezji kaliskiej.

Kustosz przypomniał, że we wtorek mija szósta rocznica inauguracji pontyfikatu papieża Franciszka, który jako wierny czciciel św. Józefa ofiarował złoty pierścień dla św. Józefa Kaliskiego i podniósł kaliskie miejsce czci św. Józefa do godności Narodowego Sanktuarium.

W homilii generał zakonu paulinów wskazał na św. Józefa jako męża mocnej i żywej wiary. – Tylko dzięki takiej wierze człowiek jest w stanie przyjąć Boga – powiedział kaznodzieja. Zaakcentował, że w postawie św. Józefa zadziwia atmosfera spokoju, ciszy i milczenia. – Józef czynił słowa, wypełniając je w swoich działaniach. Nie modne plany, pomysły, burze mózgów, ale słowo, za którym idzie konkretne działanie. Trzeba więcej Słowa Bożego a mniej ludzkich słów – stwierdził celebrans.

Przywołał miejsce Cotignac we Francji, gdzie w 1660 r. św. Józef objawił się prostemu rolnikowi wypowiadając słowa „Jestem Józef. Podnieś skałę, a będziesz pił”. Przekonywał, że cała historia św. Józefa i wydarzenia z Francji pokazują, że św. Józef nieustannie wskazuje Tego, który jest odwiecznym „źródłem wody żywej”.

Po komunii św. w kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego biskup kaliski Edward Janiak zawierzył patronowi całą wspólnotę diecezji kaliskiej oraz pielgrzymów – wiernych czcicieli św. Józefa. Biskup poświęcił też pozłacaną lilię z elementami bursztynu, ofiarowaną jako wotum wdzięczności za łaski otrzymane w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa Kaliskiego.

Wraz z o. Arnoldem Chrapkowskim modlili się biskup kaliski Edward Janiak, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, kilkudziesięciu kapłanów oraz licznie zgromadzeni diecezjanie i pielgrzymi z całej Polski.

W Sanktuarium św. Józefa znajduje się cudowny obraz Świętej Rodziny nieznanego autora, namalowany ok. 1673 r., w którym szczególną część odbiera św. Józef. Obraz został ukoronowany koronami papieskimi 15 maja 1796 r. W 1985 r. miała miejsce rekoronacja obrazu Świętej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rejs Niepodległości: podsumowanie w Londynie

2019-03-20 17:36

mm (KAI) / Londyn

Dar Młodzieży w Rejsie Niepodległości opuścił ostatni port – Londyn. Polski żaglowiec tym razem cumował na Tamizie. Zainteresowanie Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii było ogromne. Choć na statek trzeba było docierać wyczarterowaną taksówką motorową, z młodymi żeglarzami spotkało się prawie 2000 osób: Polaków i Brytyjczyków.

YouTube.com
Dar Młodzieży

- Młodzi polscy żeglarze z wielką pasją opowiadali gościom o tym, jak Rejs Niepodległości zmienił ich życie i jak rozbudził w nich patriotyczne postawy. Także Polacy od wielu lat mieszkający w Londynie byli poruszeni - mówi Monika Mostowska, wiceprezes Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl. Elżbieta Suzin, przedstawicielka Polonii, wręczyła kapitanowi Daru Młodzieży, Rafałowi Szymańskiemu rodzinną pamiątkę, ręcznie wykonane serce z polskim orłem oraz rycinę starego Londynu ze statkami na Tamizie. 18 marca ambasador RP w Londynie, Arkady Rzegocki, odebrał od Polaków egzemplarze książki „Raport Pileckiego” wydane w języku polskim i angielskim przez Wydawnictwo Apostolicum i Fundację Gdzie. - To niezwykła koincydencja, gdyż dokładnie 78 lat temu, 18 marca 1941 r. pierwszy meldunek Pileckiego z Auschwitz, opisujący warunki panujące w obozie, dotarł do Londynu – mówi ks. Grzegorz Radzikowski, redaktor naczelny Apostolicum.

W czasie Rejsu Niepodległości jego uczestnicy mieli okazję promować Polskę w 23 portach. Rejs zorganizowany z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości był także okazją do spotkań z nieformalnymi ambasadorami Polski, jakimi są polscy misjonarze. Spotkania z lokalną młodzieżą i podopiecznymi polskich misjonarzy miały miejsce w Senegalu, RPA, na Mauritiusie, w Dżakarcie i w Hongkongu. Efektem tych spotkań były akcje pomocowe zorganizowane na rzecz placówek misyjnych, m. in. udział uczestników Rejsu Niepodległości w charytatywnym odcinku telewizyjnej „Familiady”, zbiórka na rzecz poszkodowanych podczas trzęsienia ziemi w Indonezji oraz zaproszenie na Światowe Dni Młodzieży do Panamy dwóch osób z Senegalu.

Uczestnikom Rejsu Niepodległości nieustannie towarzyszyli kapelani, głównie księża pallotyni. Na pokładzie Daru Młodzieży, który w Boże Narodzenie cumował w Los Angeles odbyła się Pasterka, a Wielki Post rozpoczęto uroczystą Mszą Święta z posypaniem głów popiołem w Ponta Delgada na Azorach. Podczas liturgii na statku w Londynie, ks. Waldemar Pawelec, obecny kapelan Rejsu mówił w homilii: „kto spotkał Chrystusa, zapomina o sobie”.

Ks. Jerzy Limanówka, prezes Fundacji Salvatti.pl podkreśla, że dla uczestników Rejsu podróż na pokładzie Daru Młodzieży była spotkaniem z Chrystusem. – Wielu z nich chce zaangażować się w działania misyjne Fundacji – przyznaje kapłan.

Już 28 marca Dar Młodzieży wpłynie do macierzystego portu w Gdyni.

Organizatorami Rejsu Niepodległości są: Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Uniwersytet Morski w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

Rejs Niepodległości wspierają finansowo: PKN ORLEN, Polska Fundacja Narodowa, Fundacja LOTOS, TAURON Polska Energia oraz KGHM Polska Miedź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem