Reklama

Mija 40. rocznica sakry biskupiej kard. Franciszka Macharskiego

2019-01-06 13:51

md / Kraków (KAI)

T. Warczak

W uroczystość Objawienia Pańskiego w 1979 r. ks. Franciszek Macharski, wówczas rektor Wyższego Seminarium Duchownego, przyjął sakrę biskupią z rąk Jana Pawła II. Msza św. sprawowana była w bazylice św. Piotra, a współkonsekratorami byli bp Julian Groblicki i bp Stanisław Smoleński.

Wieść o tym, że kard. Karol Wojtyła został papieżem, zastała ks. Franciszka Macharskiego w Warszawie, w drodze do Rzymu, gdzie chciał odwiedzić chorego bp. Deskura. Wokół panowała euforia, nieopisana radość, a on myślał: „Teraz zaczynają się wielkie rzeczy”.

Decyzję Jana Pawła II, który mianował go metropolitą krakowskim, przyjął spokojnie. „To, że jakiś biskup musi przyjść, było oczywiste. Czekaliśmy na to. Do ks. Jaworskiego mówiłem: Marianku, Marianku, coś trzeba zrobić. Nic nie robiliśmy” - wspominał czas przed nominacją.

Po konsekracji biskupiej, która odbyła się 6 stycznia 1979 roku w Rzymie, nowy metropolita krakowski przyjechał na Franciszkańską. Miał ze sobą otrzymane od papieża dwa dary - drogowskazy: krzyż pektoralny kard. Sapiehy oraz rękopis poematu „Stanisław”. Uroczysty ingres do katedry wawelskiej odbył się 28 stycznia 1979 r. 30 czerwca 1979 r. został kreowany kardynałem.

Reklama

Lubił powtarzać, że swoją biskupią posługę w Krakowie pełni „nie w cieniu, ale w blasku” wielkiego poprzednika.

Na swoje zawołanie biskupie wybrał słowa „Jezu, ufam Tobie”. Był wielkim apostołem Bożego Miłosierdzia. Wytrwale i systematycznie pielgrzymował do Łagiewnik, choć w 1959 r. Stolica Apostolska wydała notyfikację, ograniczającą kult Miłosierdzia Bożego. Miniaturowy modlitewnik z tekstem Koronki do Miłosierdzia i reprodukcją wileńskiego obrazu Jezusa Miłosiernego znany mu był jeszcze przed wojną. Nigdy nie miał wątpliwości, że słowa „Jezu, ufam Tobie” kształtują jego kapłaństwo. To on dał „Imprimatur” dla publikacji „Dzienniczka” s. Faustyny. To on, już w 1985 roku, wpisał w kalendarz archidiecezji krakowskiej obchody drugiej niedzieli wielkanocnej jako Niedzieli Miłosierdzia.

Kontynuował proces beatyfikacyjny apostołki Bożego Miłosierdzia i doprowadził do wybudowania bazyliki Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. „To kard. Franciszek stał u podstaw decyzji o tym, żeby wybudować sanktuarium. Ojciec Święty podpisał się pod tą propozycją, ale od samego początku do końca był przy nim kard. Macharski. On wiedział, że to miejsce będzie punktem centralnym dla całego świata” - wspomina dziś honorowy kustosz Łagiewnik bp Jan Zając. Tajemnica Bożego Miłosierdzia połączyła silną, duchową więzią Jana Pawła II i jego następcę w Krakowie. Obaj przeszli do historii jako jej niestrudzeni apostołowie.

Rzeczy osobiste spakował do jednego, odziedziczonego po dziadku, kuferka. I tak już miało zostać. S. Dolorosa Kilnar, albertynka, która opiekowała się nim w ostatnich latach życia, opowiadała: „Ks. Kardynał nie miał nic, miał jednak łatwość pozbywania się różnych rzeczy. Nie miał sentymentu do zbierania pamiątek. Wszystko oddawał. To jego ubóstwo było uderzające”.

Długo nie mógł się też przyzwyczaić do nowej misji. Początkowo nie reagował, gdy mówiono: „księże kardynale”, bo tak nazywano przecież Wojtyłę, nie jego. „Zawsze wiedziałem, że ten fotel biskupi, krzesło w katedrze wawelskiej, dosłownie jest na dwóch takich, jak ja. Kogóż ta rzeczywistość nie przerasta? Mój wysiłek polegał na tym, żebym rozumiał, co się dzieje w Polsce, co się dzieje w Kościele. To było najważniejsze” – wspominał po latach.

W latach 1979-1994 kard. Franciszek Macharski był wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Pełnił funkcje przewodniczącego Komisji ds. Nauki Katolickiej i Komisji ds. Apostolstwa Świeckich. Należał do watykańskich kongregacji: ds. Biskupów, ds. Duchowieństwa, ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego oraz ds. Wychowania Katolickiego.

Na emeryturę przeszedł w 2005 roku. Od tego czasu mieszkał na terenie sanktuarium Ecce Homo św. Brata Alberta w Krakowie. Kard. Franciszek zmarł 2 sierpnia 2016 r., dwa dni po Światowych Dniach Młodzieży. Spoczął w krypcie katedry wawelskiej.

Tagi:
kard. Macharski sakra

Reklama

Dominus spes mea! Święcenia biskupie ks. Janusza Mastalskiego

2019-01-05 16:23

Joanna Folfasińska

- Z mitrą na głowie, z pastorałem w ręce i z pierścieniem na dłoni idź do świata pełen śmiałości i męstwa. Nie bój się! Niech przez całe twoje pasterskie posługiwanie towarzyszą ci słowa św. Jana Pawła II Wielkiego z Placu św. Piotra: „Non abbiate paura!­” – „Nie lękajcie się!”. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski 5 stycznia w Katedrze na Wawelu, koncelebrując Mszę św. z udzieleniem święceń biskupich dotychczasowemu rektorowi Krakowskiego Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej księdzu Profesorowi Januszowi Mastalskiemu, który jako motto swojej pasterskiej posługi wybrał zawołanie: Dominus spes mea – Pan moją nadzieją.

Joanna Adamik

W homilii, metropolita krakowski przypomniał, że pierwszy rozdział Ewangelii św. Jana zaczyna się uroczystymi słowami, które odnoszą się do życia Trójcy Przenajświętszej i mówią o zrodzeniu Boskiego Logosu.

– To właśnie dzięki Słowu, przez które „wszystko się stało”, zaistniał wszechświat, a w nim, po upływie milionów lat, zaczęły się dzieje ludzkości.

Arcybiskup podkreślił, że św. Jan opisał także reakcje ludzi na obecność pośród nich Boga-Człowieka: część z nich przyjęła Słowo, pozostali – odrzucili Je. Dodał, że Apostołowie są ludźmi, którzy jako pierwsi „narodzili się z Boga”.

– Zaraz po „Prologu”, w tym samym pierwszym rozdziale swej Ewangelii, Jan opisuje powołanie i wybór pięciu z nich: siebie samego, Andrzeja, Piotra, Filipa i Natanaela.

Doświadczenie bliskości Chrystusa, doprowadziło Apostołów do wyznania wiary w Niego. Metropolita, kierując swoje słowa do Biskupa Nominata, zaznaczył, że za chwilę ma przedłużyć się historia Apostołów.

– W życiu świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła ma zatem znaleźć swój nowy etap historia tych ludzi, którzy w swej wierze nie tylko jako pierwsi przyjęli Boski Logos, Przedwieczne Słowo Ojca, ale którzy z przedziwną mocą, daną im przez Ducha Świętego, tę wiarę głosili całemu światu, nauczając wszystkie narody. Ponieważ ich wiara stała się wiarą całego Kościoła, dlatego też stali się oni jego fundamentem.

Zobacz zdjęcia: Fotorelacja z sakry bp. Janusza Mastalskiego

Arcybiskup zauważył, że obecny moment jest okazją do wdzięcznego wspominania wszystkich, którzy przyczynili się do głębszego poznania Chrystusa przez Biskupa Nominata: rodziców, wychowawców, ojców i mistrzów duchowych, a także kardynała Franciszka Macharskiego, z rąk którego 21 maja 1989 roku przyjął on święcenia kapłańskie.

– Dzisiaj wdzięczna pamięć o nich wszystkich staje się dla Ciebie wielkim zobowiązaniem, aby otrzymany od nich i dzięki nim skarb wiary przekazywać nowym pokoleniom, składającym się na wielkie dzieje Kościoła. Stąd też wypływa ogromna waga dwóch pytań, jakie za chwilę postawię tobie w imieniu Kościoła: „Czy chcesz wiernie i nieustannie głosić Ewangelię Chrystusa?” i „Czy chcesz zachować czysty i nienaruszony skarb wiary, który zgodnie z tradycją od czasów apostolskich zawsze i wszędzie strzeżony jest w Kościele?”.

Na zakończenie homilii, metropolita krakowski zaznaczył, że fundamentem biskupiej posługi musi być, urzeczywistniona przez czyn i prawdę, miłość oraz zatroskanie o zbawienie wiernych. Zawierają się one w kolejnym pytaniu, jakie Biskup Nominat usłyszy podczas obrzędu konsekracji: „Czy jako dobry pasterz chcesz szukać zbłąkanych owiec i odnosić je do Pańskiej owczarni?”.

– Idź do świata, wzywając wszystkich, aby na oścież otwierali drzwi Chrystusowi. Idź zgodnie z twym biskupim zawołaniem: „ Dominus spes mea” – „Pan moją nadzieją”.

Przeczytaj także: Życiorys bp. Janusza Mastalskiego

Liturgia święceń rozpoczęła się od hymnu do Ducha Świętego, po którym kanclerz kurii metropolitalnej w Krakowie ks. dr Tomasz Szopa odczytał i okazał wiernym nominację Stolicy Apostolskiej, a metropolita krakowski wygłosił homilię. Po jej zakończeniu, do Biskupa Elekta skierowano pytania, dotyczące jego pasterskiej posługi, wierności Ewangelii, obrony wiary, budowania Chrystusowego Kościoła, posłuszeństwa papieżowi, troski o zbawienie wiernych. Po udzieleniu na nie wszystkie twierdzących odpowiedzi, odśpiewano błagalną litanię, po której Biskup Elekt upadł na twarz i modlił się. Następnie nastąpił obrzęd nałożenia rąk i modlitwy święceń: ks. Janusz Mastalski ukląkł przed celebransem – arcybiskupem Markiem Jędraszewskim, który wraz z nuncjuszem apostolskim w Polsce arcybiskupem Salvatore Pennacchio i kardynałem Stanisławem Dziwiszem położyli ręce na jego głowie. Metropolita krakowski otworzył księgę Ewangelii, kładąc ją na głowie Biskupa Elekta i wygłaszając modlitwę święceń, a także namaścił krzyżmem świętym głowę nowo wyświęconego biskupa i przekazał mu księgę Ewangelii, pierścień, mitrę i pastorał. Motywem obecnym na nich jest wizerunek Jezusa – Dobrego Pasterza. Obrzęd święceń został zakończony przekazaniem pocałunku pokoju i słowem nowo wyświęconego biskupa, który podziękował przede wszystkim Panu Bogu za doprowadzenie go do tego miejsca. W swoich podziękowaniach biskup Janusz Mastalski wspomniał również o papieżu Franciszku, rodzicach, rodzinie, arcybiskupie Marku Jędraszewskim, nuncjuszu apostolskim w Polsce – arcybiskupie Salvatore Pennacchio, kardynale Stanisławie Dziwiszu oraz o zgromadzonych w katedrze biskupach, kapłanach, władzach państwowym i samorządowym, akademickim środowisku Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, społeczności metropolitalnego seminarium, wiernych oraz o proboszczu wawelskiej katedry.

– Dominus spes mea. Takie jest moje zawołanie biskupie. Pan jest nadzieją moją. Chciałbym, aby cała moja posługa biskupia była przepełniona nadzieją, wynikającą z tego, że to co czynię, jest zgodne z Wolą Bożą. Ufam, że tak będzie.

Na zakończenie uroczystości biskup Janusz Mastalski pobłogosławił wszystkich wiernych licznie zgromadzonych w królewskiej katedrze. Oczytano także listy gratulacyjne, m.in od: kard. Zenona Grocholewskiego,przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego, prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Przeczytaj także: Homilia abp. Marka Jędraszewskiego wygłoszona podczas sakry biskupiej ks. prof. Janusza Mastalskiego
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Bartołd: Lepszej okazji do ochrony życia nie będzie

2019-03-19 20:09

Artur Stelmasiak

W demokracji mamy ciągle jakieś wybory, a nie możemy demokratycznie redefiniować pewnych prawd, jak np. małżeństwo, poszanowanie życia ludzkiego - mówi ks. Bogdan Bartołd, znany duszpasterz i proboszcz archikatedry św. Jana w Warszawie.

Artur Stelmasiak
Ks. Bogdan Bartołd

W najnowszym tygodniku "Solidarność" ukazał sie duży wywiad z ks. Bogdanem Bartołdem, w którym jest on pytany o wartości w życiu publicznym i politycznym. Czy polska prawica wypłukuje się z treści chrześcijańskich i podąża drogą chadecji zachodnich? – Rozmawiałem z jednym z polityków prawicy polskiej o aborcji przy okazji zapisu o aborcji eugenicznej. Zapytałem go, dlaczego my na to zaostrzenie prawa aborcyjnego tyle czekamy, dlaczego nie jesteśmy w stanie tego przeforsować, lepszej okazji chyba nie będzie. Odpowiedział mi, że to nie jest popularne w społeczeństwie. Polityk tłumaczył się, że jeśliby nawet zmieniono przepisy aborcyjne, to jak przyjdą następcy, wszystko odkręcą i jeszcze bardziej zliberalizują to, co już jest - odpowiada ks. Bartołd.

Prowadzący rozmowę dziennikarz wskazał, że gdy lewica dojdzie do władzy, to i tak będzie chciała zwiększyć dostęp do aborcji w Polsce. - Oni tylko na to czekają. Oni nie będą się przejmowali krytyką środowisk konserwatywnych - podkreśla ks. Bartołd.

Proboszcz archikatedry warszawskiej, w której od 2010 roku regularnie odprawiane są Msze św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej przypomina, że PiS wprowadza wiele dobrych rozwiązań i chwali się, że to się ludziom podoba, pokazuje słupki poparcia. - Ale tutaj pojawia się pytanie, czy ja mam robić zawsze to, co się ludziom podoba, czy też bronić tych prawd chrześcijańskich, które są trudne we współczesnych czasach, mówić o nich, mimo że są niepopularne, właśnie dlatego, że jestem partią konserwatywną, że odwołuję się do dziedzictwa chrześcijańskiego - podkreśla ks. Bartołd. - Niestety w naszych partiach mieniących się jako prawicowe jest też sporo ludzi bardzo odległych od chrześcijańskich zasad życia.

Ks. Bartołd mówi także, że w demokracji mamy ciągle jakieś wybory, ale nie możemy demokratycznie redefiniować pewnych prawd, jak np. małżeństwo, poszanowanie życia ludzkiego, bo tego się nie da w sposób demokratyczny określać. - Prawdy objawionej się nie głosuje. Żadna większość nie może zmienić prawdy obiektywnej. Człowiek jest istotą omylną i nie może zmieniać fundamentów prawdy poprzez chwilowy kaprys. W demokracji liberalnej każdy ma swoją prawdę, „jest wiele prawd”, mówi ponowoczesność - dodaje kapłan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rejs Niepodległości: podsumowanie w Londynie

2019-03-20 17:36

mm (KAI) / Londyn

Dar Młodzieży w Rejsie Niepodległości opuścił ostatni port – Londyn. Polski żaglowiec tym razem cumował na Tamizie. Zainteresowanie Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii było ogromne. Choć na statek trzeba było docierać wyczarterowaną taksówką motorową, z młodymi żeglarzami spotkało się prawie 2000 osób: Polaków i Brytyjczyków.

YouTube.com
Dar Młodzieży

- Młodzi polscy żeglarze z wielką pasją opowiadali gościom o tym, jak Rejs Niepodległości zmienił ich życie i jak rozbudził w nich patriotyczne postawy. Także Polacy od wielu lat mieszkający w Londynie byli poruszeni - mówi Monika Mostowska, wiceprezes Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl. Elżbieta Suzin, przedstawicielka Polonii, wręczyła kapitanowi Daru Młodzieży, Rafałowi Szymańskiemu rodzinną pamiątkę, ręcznie wykonane serce z polskim orłem oraz rycinę starego Londynu ze statkami na Tamizie. 18 marca ambasador RP w Londynie, Arkady Rzegocki, odebrał od Polaków egzemplarze książki „Raport Pileckiego” wydane w języku polskim i angielskim przez Wydawnictwo Apostolicum i Fundację Gdzie. - To niezwykła koincydencja, gdyż dokładnie 78 lat temu, 18 marca 1941 r. pierwszy meldunek Pileckiego z Auschwitz, opisujący warunki panujące w obozie, dotarł do Londynu – mówi ks. Grzegorz Radzikowski, redaktor naczelny Apostolicum.

W czasie Rejsu Niepodległości jego uczestnicy mieli okazję promować Polskę w 23 portach. Rejs zorganizowany z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości był także okazją do spotkań z nieformalnymi ambasadorami Polski, jakimi są polscy misjonarze. Spotkania z lokalną młodzieżą i podopiecznymi polskich misjonarzy miały miejsce w Senegalu, RPA, na Mauritiusie, w Dżakarcie i w Hongkongu. Efektem tych spotkań były akcje pomocowe zorganizowane na rzecz placówek misyjnych, m. in. udział uczestników Rejsu Niepodległości w charytatywnym odcinku telewizyjnej „Familiady”, zbiórka na rzecz poszkodowanych podczas trzęsienia ziemi w Indonezji oraz zaproszenie na Światowe Dni Młodzieży do Panamy dwóch osób z Senegalu.

Uczestnikom Rejsu Niepodległości nieustannie towarzyszyli kapelani, głównie księża pallotyni. Na pokładzie Daru Młodzieży, który w Boże Narodzenie cumował w Los Angeles odbyła się Pasterka, a Wielki Post rozpoczęto uroczystą Mszą Święta z posypaniem głów popiołem w Ponta Delgada na Azorach. Podczas liturgii na statku w Londynie, ks. Waldemar Pawelec, obecny kapelan Rejsu mówił w homilii: „kto spotkał Chrystusa, zapomina o sobie”.

Ks. Jerzy Limanówka, prezes Fundacji Salvatti.pl podkreśla, że dla uczestników Rejsu podróż na pokładzie Daru Młodzieży była spotkaniem z Chrystusem. – Wielu z nich chce zaangażować się w działania misyjne Fundacji – przyznaje kapłan.

Już 28 marca Dar Młodzieży wpłynie do macierzystego portu w Gdyni.

Organizatorami Rejsu Niepodległości są: Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Uniwersytet Morski w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

Rejs Niepodległości wspierają finansowo: PKN ORLEN, Polska Fundacja Narodowa, Fundacja LOTOS, TAURON Polska Energia oraz KGHM Polska Miedź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem