Reklama

Niedziela Małopolska

W obronie rodziny

W manifestacji uczestniczyli przedstawiciele wszystkich pokoleń

Barbara Grabowska

W manifestacji uczestniczyli przedstawiciele wszystkich pokoleń

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mama tata oraz dzieci, taka przyszłość niech nam świeci.” „Mama, tata to jest siła, razem z dziećmi szczęśliwa rodzina.” „Mama, tata rodzina dla świata.” „Dzieci nasze nie są wasze!”. Takie hasła skandowali uczestnicy manifestacji zorganizowanej w niedzielne przedpołudnie (17 marca) w Krakowie. Wzięło w niej udział około 300 osób: rodziców z dziećmi w różnym wieku, przedstawicieli starszego pokolenia oraz młodzieży.

Impuls

Organizatorzy ogłosili akcję na Facebooku. W trakcie niedzielnego zgromadzenia wielokrotnie podkreślali, że wielu z nich jeszcze kilka dni temu się nie znało. Sytuacja rodziny Bajkowskich, których dzieci zabrano do domu dziecka, była dla pomysłodawców marszu sygnałem, że należy zareagować. Jednak osoby zaangażowane w wydarzenie podkreślały, że to był tylko impuls, bo w Polsce przybywa takich sytuacji, gdzie rodzinom odbiera się dzieci. Manifestujący dodawali, że chcą szanować prawo. Nikt nie nawoływał, żeby je łamać. Równocześnie zauważali, że dostrzegają potrzebę jego zmian.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Protestujący spotkali się na pl. Jana Nowaka Jeziorańskiego przed Dworcem Głównym PKP, skąd przeszli Plantami i ul. Floriańską na Rynek Główny pod pomnik Adama Mickiewicza. Wiele osób uczestniczących w manifestacji podkreślało, że z jednej strony solidaryzują się z osobami, którym zabrano dzieci, bo okazuje się, że sprawa rodziny Bajkowskich jest jedną z wielu, a z drugiej mają obawy co do przyszłości rodzin. - Jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy współczują, którzy nie chcą chować głowy w piasek. Sprzeciwiamy się i protestujemy przeciwko temu, co jest niegodziwe - mówił w imieniu organizatorów Grzegorz Mika.

Obawy

Tuż przed rozpoczęciem marszu Tomasz Korpusiński, wspierający akcję od samego początku, zwrócił uwagę zebranych m.in. na polski system prawny ze szczególnym uwzględnieniem ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie: - Definicja przemocy jest tak szeroka, że zgodnie z tą ustawą, a przede wszystkim z aktami wykonawczymi do niej, przemocą jest kontrolowanie, ograniczenie kontaktów, krytykowanie - informował i równocześnie pytał zebranych: - Czy państwo wyobrażacie sobie rodzinę, w której nie dochodziłoby do kontrolowania? Na czym polega wychowanie, jak nie na kontrolowaniu? Czy wyobrażacie sobie rodzinę, gdzie nie dochodzi do ograniczenia kontaktów? Przecież dla dobra dzieci czasami trzeba ograniczać kontakty. Właśnie, żeby nie stała się im krzywda.

Reklama

Odnosząc się do wspomnianej ustawy, T. Korpusiński podkreślał, że w jej realizację można angażować całą armię urzędników i przestrzegał: -Biurokracja się namnaża jak komórki rakowe. Będzie więc za chwilę tak, że ci urzędnicy zrobią wszystko, żeby tylko uzasadnić potrzebę swego istnienia. - Zdecydowałem się na udział w manifestacji, bo cel jest szczytny - wyjaśnia swoją decyzję Dawid, który podkreśla, że jest kawalerem (nie chce podawać nazwiska). - Uważam, że najlepszym miejscem do rozwoju dla dzieci jest rodzina, nawet jeśli rodzice nie są idealni. Oni też mają prawo popełniać błędy rodzicielskie, które można, a nawet należy korygować, ale nie w taki drastyczny sposób, jakim jest zabieranie dzieci z domu. Można przecież stosować inne środki, które są zaproponowane w ustawie, czyli szukać rozwiązań zgodnych z prawem, ale proporcjonalnych do zagrożenia.

Sprzeciw

- Uważamy, że proces wychowania dzieci powinien się dokonywać w rodzinie, a nie w domu dziecka. Nie może być tak, że coś w rodzinie zaszwankuje i sąd podejmuje decyzję o odebraniu dzieci rodzicom - dodaje Ewa Wołek, żona, matka i babcia (związana od lat z neokatechumenatem) i podkreśla, że w ich wspólnocie coraz częściej mówi się o odgórnej tendencji niszczenia rodziny. - To, co w trudnych dla rodziny sytuacjach proponuje państwo, to nie jest prawdziwa pomoc. Pod płaszczykiem rzekomego wsparcia realizuje się niekoniecznie prorodzinne decyzje - komentuje zachowanie sądów i urzędników moja rozmówczyni.

W manifestacji wzięły udział również osoby ze świata polityki, wśród nich był poseł RP Andrzej Duda. - Dla niektórych rodzin, na szczęście, nadal są bardzo ważne konserwatywne wartości - podkreśla Andrzej Duda. - W takich rodzinach proces wychowywania dzieci nie polega na tym, żeby każde z nich obdarować komputerem, na którym mogłyby grać do woli po powrocie ze szkoły. To są rodziny, w których rodzice są stanowczy, bo oni czasem muszą być stanowczy. Czy można się takiej rodzinie wtrącać w jej sposób wychowania dzieci?- pyta Poseł PiS-u i sam odpowiada: - Osobiście uważam, że nie. I dlatego tutaj jestem.

Postulaty

Ostatnim punktem manifestacji było odczytanie postulatów, w których organizatorzy domagają się m.in., aby odebranie praw rodzicielskich było ostatecznością. - Dla dziecka najlepszym miejscem do wychowania jest własna rodzina - czytał Grzegorz Mika. -Dziecko ma prawo do swoich rodziców. Naderwanie więzi może skutkować różnego rodzaju zaburzeniami; od depresji po skłonności samobójcze. Dzieci powinny być umieszczone w domach dziecka lub w rodzinach zastępczych tylko w ekstremalnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia. We wszystkich innych sytuacjach powinno się podjąć wszelkie możliwe kroki zmierzające do polepszania kondycji rodziny.

Organizatorzy poinformowali, że przedstawione postulaty zostaną przesłane m.in. do rzecznika praw obywatelskich oraz umieszczone na stronie www.nieniszczcierodziny.pl Równocześnie zaprosili uczestników manifestacji na niedzielną Mszę św. do Kolegiaty św. Anny.

Podziel się:

Oceń:

2013-03-28 12:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

W najbliższą niedzielę manifestacja "TAK dla edukacji! NIE dla deprawacji!"

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Adobe Stock

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

1.12.2024 odbędzie się wielka manifestacja rodziców, nauczycieli, młodzieży, wszystkich, którym zależy na dobru polskich uczniów i którzy chcą wyrazić sprzeciw wobec zmian w edukacji, które niszczą szkołę.

Więcej ...

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach narciarskich

2026-02-23 17:09
Ks. Władysław Nowobilski

diecezja.bielsko.pl

Ks. Władysław Nowobilski

Były proboszcz parafii św. Maksymiliana w Ciścu, budowniczy „kościoła jednej doby”, 84-letni ks. Władysław Nowobilski, rodem z Białki Tatrzańskiej, oraz liczne grono górali w strojach regionalnych wzięli udział w 41. Otwartych Zawodach Narciarskich o Puchar Przechodni Związku Podhalan. Wydarzenie odbyło się 22 lutego 2026 r. na stoku „Na Zadziale” w Nowym Targu. Zanim rozpoczęto sportową rywalizację, uczestnicy zgromadzili się na polowej Mszy św., której przewodniczył ks. Nowobilski.

Więcej ...

Bp Varden: znakiem wolności pozostaje Syn Boży

2026-02-24 13:09

Vatican Media

Czy wolność może stać się narzędziem opresji? W kolejnym rekolekcyjnym rozważaniu bp Erik Varden przestrzegał przed manipulowaniem ideą wolności w imię „partii”, „gospodarki” czy „historii”. „Jedyna wolność mająca sens jest wolnością osobową; a wolność jednej osoby nie może unieważniać wolności drugiej” - wskazał biskup Trondheim w czasie rekolekcji dla Papieża i Kurii Rzymskiej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Wiara

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach...

Kościół

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach...

Portugalia: co druga świątynia w diecezji Leiria-Fatima...

Kościół

Portugalia: co druga świątynia w diecezji Leiria-Fatima...

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Wiara

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Wiadomości

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czego szukacie?"

Polska premiera filmu „Najświętsze Serce”

W wolnej chwili

Polska premiera filmu „Najświętsze Serce”

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czemuście Mnie szukali?"