Reklama

Niedziela Małopolska

Pamiętają!

Krzysztof Jaśko

Minęły lata, odchodzą ludzie, postarajmy się, aby takie wydarzenia nie poszły w niepamięć – apelowała Bogusława Jaglarz.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Bieżanowie Starym w sobotę 22 lutego odbyły się uroczystości z okazji 40. rocznicy rozpoczęcia protestu głodowego, który trwał 194 dni, a wzięło w nim udział 378 osób z 67 miejscowości. To był sprzeciw wobec represji komunistycznego reżimu w Polsce, a zwłaszcza prześladowania działaczy Solidarności i kapłanów związanych z opozycją.

Pytanie

Rocznicowe spotkanie rozpoczęło się w kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Eucharystii, sprawowanej w intencji wszystkich uczestników protestu – zarówno żyjących (wielu z nich przybyło na spotkanie), jak i tych, którzy odeszli do wieczności, przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Witając zebranych, proboszcz parafii, ks. Leszek Uniwersał podziękował metropolicie krakowskiemu za przewodniczenie uroczystościom i poinformował, że Mszę św. sprawują m.in. ks. Ryszard Umański i ks. Artur Łyskowski – uczestnicy protestu głodowego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Do tych wydarzeń nawiązał w homilii abp Marek Jędraszewski. Podkreślił postawę strajkujących, w tym ks. Adolfa Chojnackiego, zaznaczając: – Miał odwagę na ten trudny czas, w którym przyszło mu żyć, patrzyć oczyma wiary. On nie uprawiał polityki, jak to brzmiało i brzmi po dzień dzisiejszy w odniesieniu do niektórych duchownych ze strony sił czy to postkomunistycznych, czy lewackich. On patrzył na politykę w świetle Ewangelii i dzięki temu miał jasny obraz sytuacji, w jakiej Polska się znalazła. A nawiązując do współczesnych ataków na Kościół, metropolita pytał: – Czy jest w nas dość siły, by tak jak przed 40 laty, podjąć protest, nawet o chlebie i wodzie, by postawić tamę kłamstwu i złu? Czy jest w nas dość takiej siły?

W imieniu parafian wystąpiła Bogusława Jaglarz, prezes Stowarzyszenia Patriotycznego im. Księdza Adolfa Chojnackiego, zaznaczając: – Tą liturgią pragniemy podziękować za tych, którzy 40 lat temu w trudnych czasach, po zamordowaniu ks. Jerzego, wykazali się odwagą i determinacją, którym sprawy wiary, honoru, wolności i ojczyzny leżały na sercu. Podziękowała uczestnikom wydarzenia, w tym młodzieży i apelowała: – Mijają lata, odchodzą ludzie. Postarajmy się, w miarę naszych możliwości, aby tamte wydarzenia nie poszły w niepamięć.

Ślady

Z kolei dyrektor krakowskiego oddziału IPN dr hab. Filip Musiał, nawiązując do postulatów strajkujących, przyznał, że wówczas nie zostały one zrealizowane. Zaznaczył jednak, że dzięki protestowi zaczęło się odradzać poczucie solidarności, a Polacy uświadomili sobie, że we wspólnocie są w stanie przeciwstawić się komunistycznemu złu.

Śladem po rocznicowym wydarzeniu będzie pamiątkowa tablica (umieszczona na elewacji kościoła). Po jej odsłonięciu, przez reprezentujących uczestników głodówki: Annę Pietras, Henryka Kowala i Kazimierza Pająka oraz dyr. Filipa Musiała, poświęcenia dokonał abp Marek Jędraszewski.

Reklama

Uroczystość kontynuowano w Domu Czeczów, gdzie zaprezentowano wystawę upamiętniającą bieżanowski protest z 1985 r. Wśród zwiedzających spotkałam Krzysztofa Jaśko, który miał numer 202, głodował 10 dni. – Miałem już 18 lat, inaczej nie mógłbym uczestniczyć w strajku, pani Anna Walentynowicz bardzo tego pilnowała – wspominał p. Krzysztof. Przyznał, że dołączył do głodujących z potrzeby serca: – Tyle złego się działo w Polsce. To było po zamordowaniu ks. Popiełuszki. Na Kościół spadały represje, aresztowano naszych znajomych, więc trzeba było się temu sprzeciwić.

Charyzmatyczny kapłan

Prezes koła SRK w Bieżanowie Anna Leszczyńska-Lenda na ręce Bogusławy Jaglarz złożyła podziękowania za zaangażowanie w organizację uroczystości. Przypominając działalność Stowarzyszenia Patriotycznego im. Księdza Adolfa Chojnackiego, podkreśliła: – To wszystko jest świadectwem patriotyzmu i pamięci o ludziach, którzy swą postawą dawali świadectwo umiłowania ojczyzny, odwagi, męstwa oraz niezłomnej postawy.

W rozmowie z Niedzielą p. Bogusława przyznała, że pamięć o proteście głodowym łączy się ze wspomnieniem o ks. Adolfie Chojnackim i podkreśliła: – Bóg, wiara, Kościół, ale też ojczyzna, jej umiłowanie to były dla niego najważniejsze sprawy. Tego nas uczył i swym przykładem pociągał. O ks. Chojnackim i o głodówce protestacyjnej mówiła także dr hab. Łucja Marek z krakowskiego oddziału IPN.

– Wracają wspomnienia, przypomina się wydarzenie, o którym było głośno nie tylko w ówczesnej Polsce – powiedział Niedzieli ks. Leszek Uniwersał. Przyznał, że spotkanie jest okazją do przypomnienia i upowszechnienia historii protestu pośród kolejnych pokoleń mieszkańców Bieżanowa. Podkreślił postawę ks. Chojnackiego i zwrócił uwagę, m.in. na Msze św. w intencji ojczyzny. – Niektórzy parafianie jeszcze pamiętają, że w dniu wybuchu stanu wojennego ks. Adolf Chojnacki odprawił Mszę św. w czarnym ornacie, że zebrani modlili się w intencji ojczyzny – zaznaczył proboszcz. Podkreślił, że w każdy 13. dzień miesiąca, o 18 jest odprawiana Msza św. za ojczyznę. Zapewnił: – Parafianie pamiętają!

Podziel się:

Oceń:

2025-02-25 12:48

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

25 lat Radia Maryja

Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk
przy radiowej konsolecie w łączności ze słuchaczami

Katarzyna Cegielska

Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk przy radiowej konsolecie w łączności ze słuchaczami

Rodzina Radia Maryja z kraju i zagranicy świętuje dziś 25-lecie istnienia katolickiej rozgłośni. Obchody rocznicowe rozpoczną się modlitwą różańcową, w Hali Widowiskowo-Sportowej przy ul. Bema w Toruniu, o godz. 12.30.

Więcej ...

Kim był Św. Gabriel Possenti?

Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty

27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?

Więcej ...

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12
Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Od 1 marca w Kościele będzie można nakładać kary...

Kościół

Od 1 marca w Kościele będzie można nakładać kary...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Cóż za korzyść odniesie człowiek,...

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa...

Wiara

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa...

Będzie pierwsze w historii widowisko o księdzu...

Kościół

Będzie pierwsze w historii widowisko o księdzu...

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Wiara

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Wiara

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czy chcesz stać się zdrowym?"

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Dlaczego zwątpiłeś?"