Palestyńskie dzieci i młodzież, pod opieką przełożonej Domu Pokoju w Betlejem s. Szczepany Hrehorowicz, elżbietanki z prowincji poznańskiej, odwiedziły m.in. Kołobrzeg, Gdańsk, Warszawę, Częstochowę, Podhale, Kraków, Wałbrzych, Zagórze Śląskie, Świdnicę, Wrocław, Witoszów Dolny i Poznań…
Spotkanie
Do Krakowa goście z Betlejem przyjechali prosto z Poronina. W Parafii św. Marii Magdaleny mieszkali w domach u górali, podziwiali piękno okolicy, nawiedzili sanktuarium na Wiktorówkach. – Dla naszych wychowanków wszystko jest nowe, cokolwiek widzą, zatrzymują się, rozpraszają, chodzą wolno – opowiadała s. Szczepana.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Grupę dzieci i młodzieży chrześcijańskiej z „Domu Pokoju – Home of Peace” w Betlejem zaprosiła do Krakowa Prowincja Krakowska Zwierzchnictwa w Polsce Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Goście zobaczyli Kraków, zwiedzili m.in. Wawel, po czym przybyli do Kawiarni Noworolski w Sukiennicach, gdzie uczestników spotkania ugościli członkowie zakonu: Wojciech i Weronika Noworolscy. Przy deserze słuchaliśmy historii miejsca, które na początku XX wieku założył pradziadek Wojciecha Noworolskiego. – Podejmowaliśmy przez lata bardzo różnych gości, byli przedstawiciele państw, prezydenci, dostojnicy Kościoła, Polacy i turyści z różnych stron świata – podkreślił p. Wojciech.
Reklama
W spotkaniu z gośćmi z Betlejem wzięli udział przedstawiciele Prowincji Krakowskiej Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie z jej prowincjałem prof. Ewą Gurbą. Siostra Szczepana Hrechorowicz opowiedziała o prowadzonej przez siostry elżbietanki placówce w Betlejem, o jej mieszkańcach, w tym uczestnikach wakacji w Polsce: - W naszej grupie są osoby z bardzo ubogich rodzin, często są to sieroty. Najmłodsze dzieci, które tu przyjechały, mają 10 lat, ale są też studenci oraz nauczycielki. 80% tej grupy jest w Polsce po raz pierwszy.
Wrażenia
Goście z Betlejem poznawali historię, kulturę i duchowe dziedzictwo Polski. Gdy zapytałam, co podoba się im w naszym kraju, s. Hrechorowicz, uśmiechając się, stwierdziła: – Wszystko; zieleń, woda, jedzenie. Zachwycił je Bałtyk – bezmiar wody, która w ich kraju jest tak cenna. Radość sprawiały im; morska kąpiel, rejs statkiem, to że mogły bawić się na plaży, śmiać się i po prostu cieszyć chwilą. Docenili to, że mogą swobodnie chodzić ulicami, że nie wyją syreny. Doświadczenie codzienności bez strachu to dla nich nowość.
Siostra przybliżyła także działalność „Domu Pokoju – Home of Peace” w Betlejem, prowadzonego przez Prowincję Poznańską Zgromadzenia Sióstr Świętej Elżbiety. Opowiedziała o codziennym życiu, o wyzwaniach, z jakimi siostry się mierzą prowadząc dom, w którym opiekują się 45 osobami, jak dbają o ich edukację. Z dumą opowiadała o sukcesach wychowanków, o obecności sióstr w Betlejem: – Możemy mieć dom otwarty, drzwi, okna wszystko pootwierane, bramy otwarte, nikt nie wejdzie, bo oni wiedzą, że my nie mamy nic do ukrycia.
W grupie z Betlejem poznałam Ranię, która mówi po polsku. W odpowiedzi na pytanie o wrażenia, Rania uśmiechając się, stwierdziła: – Nasza grupa jest bardzo zadowolona. Jesteśmy zachwyceni Polską, że to taki ładny, duży kraj, że jest tu zielono i czysto. Tych, którzy są tu pierwszy raz, najbardziej zdziwił deszcz w lipcu. U nas jest 40 stopni, a tu pada deszcz (śmiech). Ten pobyt w Polsce będziemy pamiętać całe życie!





