Jakub, syn Izaak, uciekając przed gniewem swego brata Ezawa, zatrzymał się w miejscowości Luz, by przenocować. Tej nocy miał dziwny sen: "...ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jej szczycie i mówił: Ja jestem Pan, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. [...] wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; [...] nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję. A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem. [...] Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba!. Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił go jako stelę i rozlał na jego wierzchu oliwę. I dał temu miejscu nazwę Betel" [czyli Dom Boży] (Rdz 28, 12-19).
Reklama
Bóg tym widzeniem pokrzepił Jakuba i natchnął nadzieją. Drabina była symbolem Bożej Opatrzności. Bóg stał na jej szczycie, to znaczy, że Bóg jest początkiem i końcem wszystkiego. Aniołowie to słudzy Opatrzności Bożej. Zanoszą do Boga nasze prośby, przynoszą od Niego łaski. Widzenie było dla Jakuba obietnicą opieki Bożej, a dla świata zapowiedzią zbawienia mesjańskiego.
Serce Jezusa jest domem Bożym, prawdziwym domem Bożym na ziemi. Jest miejscem świętej obecności Bożej, która błogosławi, pociesza i zbawia. W Najświętszym Sercu Jezusa w przedziwny sposób sprawdzają się obietnice, które Bóg uczynił Jakubowi i patriarchom. W Najświętszym Sercu Jezusa są rzeczywiście błogosławione wszystkie narody ziemi, w Nim spełnia się dobroć i miłość Boga wobec nas. Gdy znajdziemy się przed tabernakulum, nie musimy drżeć z lęku jak Jakub, powinniśmy natomiast ożywić naszą miłość i ufność, aby czuć się w tym miejscu dobrze i bezpiecznie. Najświętsze Serce Pana Jezusa jest bramą nieba. Jest pomostem między ziemią a niebem. Mamy przez Nie zdążać do nieba, to znaczy, czynić wszystko z miłości i z dobrą intencją. O wartości czynu ludzkiego decyduje intencja. Niepozorny dobry czyn, spełniony w dobrej intencji dla Boga, może być bardzo zasługujący. "Kubek wody podany bliźniemu dla imienia Mego, nie będzie bez zapłaty" - powiedział Chrystus (Por. Mt 10,42). Natomiast wielkie dzielą, dokonane z heroicznym wysiłkiem, ale tylko dla przyjemności albo dla zadowolenia własnej ambicji, nie mają u Boga żadnej wartości. Pan Bóg tylko to nagradza, co jest dokonane dla Niego i dla bliźniego, podobnie jak pracodawca płaci tylko za to, co jest wykonane według jego życzenia.
Panie Jezu, prosimy Cię byś dodawał nam odwagi w zbliżaniu się do Ciebie. Wyciągnij do nas swą rękę, by nas ku sobie przyciągnąć. Pozwól uchwycić się Twojej dłoni i nigdy Jej nie puścić.