O trzymiesięcznym areszcie dla ks. Wojciecha G. zdecydował dziś Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa. Wczoraj duchowny usłyszał zarzuty popełnienia czterech przestępstw przeciwko wolności seksualnej na szkodę małoletnich w Polsce i na Dominikanie, za które grozi mu do 12 lat więzienia. Zagrożenie wysoką karą za te czyny, było przesłanką dla sądu, który przychylił się do wniosku Prokuratury Okręgowej w Warszawie o areszt dla niego. Obrońca ks. G. zapowiada złożenie zażalenia.
Prokurator podkreślił, iż sąd podzielił wszystkie argumenty prokuratury w tej sprawie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ks. Wojciech G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, odmówił składania wyjaśnień zarówno wczoraj w prokuraturze jak również dzisiaj w sądzie. Najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.
Mec. Michał Szreniawa, który podjął się na prośbę duchownego jego obrony, zapowiedział już złożenie zażalenia na decyzję sądu w tej sprawie.
Wczoraj Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła ks. Wojciech G. cztery zarzuty. Dotyczą one obcowania płciowego z małoletnim poniżej 15 roku życia i innych czynności seksualnych (art. 200 k.k., par. 1 i 2) oraz utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletniego (art. 202. par. 4). Grozi mu za to kara pozbawienia wolności do lat 12.
To nasz wielki ból i wstyd – tak sprawę podejrzanego o molestowanie małoletnich ks. Wojciecha G. skomentował dla KAI ks. Tadeusz Musz, rzecznik zgromadzenia michalitów. Zapewnił, że całemu zgromadzeniu bardzo zależy na jak najszybszym wyjaśnieniu tej sprawy, "w duchu prawdy i sprawiedliwości". Ks. Musz dodał, że już w czerwcu 2013 r. przełożony generalny zgromadzenia poinformował Stolicę Apostolską o sprawie ks. G. Miało to miejsce tuż po pojawieniu się podejrzenia popełnienia przez niego przestępstwa - wkrótce po pierwszych doniesieniach medialnych w tej sprawie i na kilka dni przed planowanym powrotem ks. G. na Dominikanę.